Wednesday, 16 May 2012

100 WTH - Habbits

6. Alter bad habits.

***

Kazdy z nas ma jakies nawyki, poczawszy od np. garbienia sie, jedzenia przed telewizorem, podjadania noca, biegania kilka razy w tygodniu, czy zdrowego odzywiania sie itp. Nawyki sa dobre i zle. Kazdy z nas doskonale zdaje sobie sprawe z tego, jaki nasz nawyk wplywa na nas korzystnie i jest zdrowy, a jaki dobrze by bylo wyeliminowac. Dobrze by bylo po prostu zastapic zly nawyk dobrym, czyli zamiast garbienia sie isc czy siedziec prosto (ja wlasnie nad tym pracuje), albo zamiast jedzenia codziennego w fastfoodach zaczac spozywac zdrowe posilki (fastfood okazyjnie mozna - pizza jest zajebista :D), albo zamiast ciaglego przesiadywania przed TV - wyjsc na polgodzinny spacer do Parku. Trzeba siebie nagradzac i cieszyc z kazdego malego sukcesu. Zastepowanie dobrych nawykow zlymi to proces czasochlonny, stopniowy, czasem przyjda chwile zwatpienia, czy okres, kiedy zaniedbamy prace nad zdrowymi nawykami, wazne jest jednak aby wrocic na wlasciwy tor i cieszyc sie z tego. 

Tuesday, 15 May 2012

Evenings Gratitiude 105

3 dobre rzeczy:
- wymyslilam fajny prezent, jeszcze nie wiem czy na pewno to komus podaruje, czy moze zostawie sobie, ale wpadlam na fajny pomysl, ktorym sie pochwale jak go zrealizuje ; 
- zjadlam dzis mala kostke czekolady przez caly dzien ; 
- zakupilam sobie kolejna, mam nadzieje fajna ksiazke i nie moge sie doczekac jak dojdze - jak przyjedzie to sie pochwale co znowu kupilam (bedzie to lektura na urlop) ; 

3 podziekowania: 
- za ludzi bojacych sie burzy tak samo jak ja ; 
- za poczucie humoru pod koniec dnia, bez niego byloby czasem ciezko przetrwac dni takie jak dzis ; 
- za pieniadze, za to ze je mam i wierze, iz nigdy mi ich nie zabraknie. 

***

Practise incremental change.
 

100 WTH - Incremental Change

5. Practise incremental change.

***

Ameryki nie odkryto w jeden dzien. Wlasciwie to odkryto ja niby przypadkiem szukajac innej drogi do Indii, ale ja nie o tym. Ja o tym, ze wyprawa Kolumba byla starannie przygotowana, papierkowa robota, gromadzenie zapasow, wielotygodniowa podroz az do osiagniecia celu. Dokladnie tak samo jest ze zmianami. Zadna nie przychodzi natychmiastowo. Trzeba sie na zmiany przygotowac, ustalic co chcemy zmienic najpierw, wypisac sobie kroki, jakie moga nam posluzyc do osiagniecia naszego celu i zaczac je powoli realizowac. Wszystko stopniowo. Zmiany beda zachodzic powoli, czasem nawet beda one dla nas nieodczuwalne, beda jednak sie pojawiac. Jesli codziennie bedziemy robic krok w strone pozytywnej zmiany, po miesiacu naliczymy 30 krokow, prawda? A to juz jest cos! Stworzenie nowych nawykow zajmuje minimum 4 tygodni i wymaga poswiecenia z Twojej strony oraz ciaglego powtarzania. Do dziela!

Monday, 14 May 2012

Evenings Gratitiude 104

3 dobre rzeczy: 
- uswiadomilam sobie ze jednak praca nad "uzaleznieniem od innych" wciaz trwa i nie za bardzo sie poprawila, musze sie zastanowic jak skutecznie poradzic sobie z moim poczuciem odrzucenia przez innych (kiedy przyjaciele nie odpowiadaja na emaile itp na przyklad) ; 
- nie spoznilam sie po raz pierwszy na trenng ani 5 minut nawet, za to moj trener a i owszem, mimo wszsytko udalo nam sie skonczyc zajecia o czasie i do pracy dotarlam punktualnie ; 
- bardzo podobal mi sie rozdzial "happy hour" (poprzedni post) i postanowilam sie do niego zastosowac, musze tylko pomyslec jak i czym najpierw sie zajac ; 

3 podziekowania: 
- za dobrze rozplanowany poranek, dzieki ktoremu udalo mi sie nie spoznic na trening, zjesc smaczne sniadanie i zrobic sobie sok z ananasa i pomaranczy ; 
- za mozliwosc poznania siebie samej, swoich znajomych, rodziny ; 
- za kolejny dobry dzien, aby bylo ich coraz wiecej, aby praca ktora wykonuje zawsze mnie cieszyla, abym miala czas dla waznych mi osob, abym kochala i byla kochana . 


***

Have a "happy hour". 

100 WTH - Happy Hour

4. Have a "happy hour". 

***

Nie jestem prewna jak to sie ma w Polsce, ale w Anglii wiele pubow, restauracji i kafejek ma cos takiego w swej ofercie jak "Happy hour" - przez godzine lub dwie, w okreslone dni, czasem przez caly tydzien, mozna nabyc jakies produkty w promocyjnej cenie (np. za polowe, albo dwa posilki w cenie jednego itp). 

Zacznij stosowac te sama zasade w swoim zyciu. Znajdz czas - mozesz zaczac od 20, 30 minut dziennie - ktory poswiecisz na to co lubisz robic. Aby sobie w tym pomoc, zrob liste rzeczy, ktore zazwyczaj odkladasz "jak bede miala wolna chwilke". Potem przesledz swoj codzienny grafik i znajdz pol godziny, z czasem godzine na to, aby zrobic owa rzecz - czy bedzie to relaksujaca kapiel, czy czytanie ksiazek, malowanie, pisanie, grzebanie w ziemi i sadzenie roslinek itp. Jestes tak samo wazna / wazny jak spotkanie z szefem, czy waznym klientem, sprawa w banku do zalatwienia itp. Jesli sama o siebie nie zadbasz, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Mozna zaczac od tej pol godziny, co jakis czas, ale z czasem trzeba przestawic sie na tryb codzienny i o ile to mozliwe - wlasnie godzinny. Moze bedzie to czas kiedy odkryjesz w sobie cos waznego, kiedy dopuscisz do glosu swoje prawdziwe "ja", swoje emocje i potrzeby. Kazdy jest najwazniejsza osoba dla siebie samego. Warto o siebie dbac...

Czasem jest ciezko jesli ma sie wiele obowiazkow, pracuje do pozna, dzieci sa w domu, partner itp, ale mysle ze warto sprobowac. Nic sie straci sie, a wiele mozna zyskac.

Sunday, 13 May 2012

Evenings Gratitiude 103

3 dobre rzeczy: 
- zrobilam sobie dzis przepyszny sok na sniadanie i kanapki nad wyraz mi sie udaly ; 
- wrocilam do domu piechota, choc mialam wielka ochote wsiasc w autobus, bylam bardzo zmeczona ; 
- uswiadomilam sobie, ze za 3 tygodnie urlop, wiec niedlugo zobacze sie nie tylko z rodzina i przyjaciolmi ale i Mattem ; 

3 podziekowania: 
- za to, iz los stawia na mej drodze coraz wiecej fajnych ludzi ; 
- za slonko, ktore swiecac radosnie motywuje mnie do dzialania ; 
- za kazda dobra rzecz, ktora mi sie przytrafia, nawet jesli czasem jest mi ciezko o niej sobie przypomniec .

***

Reduce the "shoulds"

100 WTH - Should

3. Reduce the "shoulds"

***

"Powinienes, powinnas, powinnam, powinienem", od czasu do czasu zastepowane slowem "musze, musisz" itp. 

Zarowno Dr Timothy J. Sharp jak Susan Jeffers i Louise Hay mowi ato samo - zaprzestac uzywania wyzej wymienionych slow. Dosc czesto one nas ograniczaja, a wiekszosc z nich i tak nie nalezy do nas samych, a zostalo nam narzuconych przez rodzicow czy nauczycieli. 

Gdzie mowimy "powinnam"? Ja mowie je dosc czesto, choc staram sie go unikac jesli sie na nim zlapie: 

Powinnam zadzwonic do mamy / taty - dawno nie rozmawialismy. Powinnam posprzatac - mimo ze nie mam sily ani za bardzo czasu na to. Powinnam pojsc zrobic duze zakupy bo w lodowce swiatlo - nawet jesli i tak w domu jem sniadania, a cala reszte na miescie. Powinnam wrocic do rysowania - szkoda marnowac talentu, ktory otrzymalam. Powinnam wiecej czytac i bardziej sie rozwijac. Powinnam przestac przesiadywac tyle godzin przed komputerem. Powinnam czesciej chodzic piechota do i z pracy... 

Mniej wiecej wiadomo o co chodzi. O ile czasem "powinnam" / "musze" sa potrzebne (powinnam / musze pracowac aby miec na oplaty za mieszkanie, miec na jedzenie itp), to dosc czesto powoduja one niepotrzebny stres i karcenie siebie samego, kiedy nie udaje nam sie zrobic tego, co uwazamy za nasza powinnosc. No bo co sie stanie, jesli nie umyjemy naczyn od razu po obiedzie, a zamiast tego siadziemy jeszcze na chwile z rodzina, przyjaciolmi czy partnerem aby pogadac dluzej - naczynia nie zajac, nie uciekna, nic sie nie stanie, jesli z taka praca zaczekamy godzine, prawda?
 

Saturday, 12 May 2012

Evenings Gratitiude 102

3 dobre rzeczy: 
- swiecilo dzis przepiekne slonce ; 
- w pracy dzien minal szybko, w miare spokojnie, udalo mi sie zrobic dzis wszystko co zaplanowalam, a nawet troszke wynudzic ; 
- mimo lenistwa poszlam dzis pocwiczyc troszke na silowni po pracy ; 

3 podziekowania: 
- za dobry sen - ostatnio mam z nim problemy i naprawde za nim tesknie i doceniam jak dobrze jest moc sie wyspac ; 
- za dobry posilek, celebrowanie jedzenia, mozliwosc jedzenia tego, co sie chce ; 
- za cierpliwosc i zrozumienie, szczegolnie w pracy, abym ciagle to w sobie rozwijala, bo szybko mi ona ginie ostatnio .

***

Do not limit your potential
 

100 WTH - Potential

2. "Do not limit your potential" 

***

Kazdy z nas ustanowil sobie jakies limity. Czasem nie zdajac sobie nawet z tego sprawy. Nalozylismy na siebie okreslone obowiazki, ktore potrafia nas ograniczyc. Stalo sie to nasza strefa bezpieczenstwa, ktorej boimy sie powiekszyc. Jesli uswiadomimy sobie ten fakt, jestesmy na dobrej drodze. W wielu rzeczach, mozemy robic wiecej niz sami sobie zadalismy, lub niz nam zadano.

Jesli prawie pol dnia w pracy jest spedzone na ogladaniu witryn internetowych, bo nasze zadania na dany dzien zostaly juz wykonane, moze pora poprosic o zwiekszenie obowiazkow? Jesli w domu po cichu piszemy wiersze, mamy ich juz cala szuflade a znajomi mowia ze sa piekne, moze pora podejsc do jakiegos konkursu albo zapisac sie na zajecia literackie, aby doszlifowac to co zrobilismy - nie zostawiac tego tylko na dnie szuflady. Jesli zaczelismy biegac, cwiczyc intensywnie, a po jakims czasie czujemy sie doskonale w naszym biegu na 5 km, moze warto wyprobowac swoje umiejetnosci i pobiec na dluzszej trasie, a moze nawet zaczac trenowac do maratonu miejskiego? 

Moze i ja powinnam zaczac pisac, pojsc na zajecia literackie, albo wrocic do rysowania, zrobic jakis projekt i posarac sie o wernisaz... 

Sami siebie ograniczamy, bojac sie przekroczyc bariery, bojac sie osmieszenia, porazki, stwierdzenia, iz jednak nie jestesmy dosc dobrzy. Ale skad mamy to wiedziec, jesli tylko ograniczymy sie do gadania. Wydaje mi sie, ze warto sprobowac, niewiele mozna stracic a bardzo wiele mozna zyskac. 


Friday, 11 May 2012

Evenings Gratitiude 101

3 dobre rzeczy: 
- byla dzis przepiekna pogoda, az chcialo sie zrywac rano z lozka, robic pranie i wychodzic z domu ; 
- dzis psycholog przeczytala mi moje oczekiwania wzgledem niej, ktore spisalysmy przy pierwszej wizycie ponad rok temu i obie doszlysmy do wniosku ze zrobilam postepy i ide w dobrym kierunu ; 
- Matt byl dzisiaj taki kochany i zabawny, uwielbiam to w nim ; 

3 podziekowania: 
- za to, ze slonko swieci, trawa jest zielona, ptaki cwierkaja, ja mam prace, przyjaciol, rodzine, pieniadze ; 
- za kazda intrygujaca ksiazke, ktora wpada w moje rece ; 
- za kazdy kolejny dzien, dzieki ktoremu moge usiasc przed komputerem i podzielic sie swoimi malymi dobrymi rzeczami i podziekowaniami . 

***

Redefine Happines
 

100 ways to Happiness

Postanowilam podzielic sie z Wami ksiazka, ktora wpadla mi w lapki. Kazdego dnia bede omawiac jedna "droge" w niej zawarta. Mam nadzieje, ze bedzie zabawnie. Ksiazka jest podzielona na 5 czesci, kazda zawiera 20 rozdzialow. Czasem omowie jeden rozdzial, czasem dwa, a moze czasem trzy. Zobaczymy jak nam to pojdzie. Oczywisice do tego afirmacje i medytacje - to bez zmian, wieczorem wyrazamy widziecznosc za miniony dzien.Po prostu od dzis doszlo nam kolejne zrodlo do wykorzystania.

***

1. Redefine happines

***

Podstawowe pojecie "szczescia" zostalo w nas zaprogramowane w dziecinstwie. Bylo ono raczej na zasadzie czarno-bialego pojecia. Podczas dorastania, malo osb zaczyna dopuszczac do tej definicji szarosci. Tymczasem ciagle rozwijajac sie, powinnismy zaczac zwracac uwage na wszystkie rzeczy, czyniace nasz szczesliwym. Powinismy na nowo zbudowac swoja definicje szczescia. Kazdy czlowiek, przyporzadkuje mu inne emocje, inne rzeczy beda czynic go szczesliwym, inne wierzenia itp. Szczescie jest indywidualne. Dobrym rozwiazaniem bedzie spisac sobie to wszystko, najdrobiejsze nawet rzeczy, jakie czynia nas szczesliwym - emocje, kolory, rzeczy, zachowania itp. Jednoczesnie trzeba pamietac, ze nie powinny miec one zwiazku z druga osoba lub rzecza materialna - w sensie, bede szczesliwa kiedy Pan / Pani X bedzie mnie kochac / bedzie dla mnie mily / bedzie dla mnie dobry / bede szczesliwa jak bede posiadala dom / samochod itp. Dobrze jest postarac sie nie uwarunkowywac swego szczescia od innych osob czy rzeczy materialnych. 

Co czyni mnie szczesliwym : 
- spokoj, opanowanie, porzadek, smiech, radosc, milosc, przyjazn;
- kolor zolty i zielony, niektore odcienie niebieskiego i rozowego ; 
- posiadanie pracy i dobre jej wykonywanie ; 
- ladny pokoj, mieszkanie ; 
- cwiczenia, spacery, podrozowanie, sluchanie muzyki, czytanie ksiazek, ogladanie dobrych filmow, rysowanie, sluchanie medytacji ; 
- dzielenie sie swymi dobrymi rzeczami z innymi, sluchanie o dobrych rzeczach, ktore mialy miejsce u mych przyjaciol i osob, na ktorych mi zalezy ; 
- wspominanie milych chwil spedzonych z przyjaciolmi i rodzina ;

Dobrze jest jednoczesnie pamietac, ze nie ma osoby, ktora jest szczesliwa kazdego dnia w stuprocentach. Czasem beda dni, kiedy bedziemy cholernie szczesliwi, ale aby odczuwac pelnie szczescia, potrzebujemy rowniez czasem smutku, przygnebienia, zlosci, stresu. To one pozwalaja nam naprawde doceniac to co posiadamy, to co nas cieszy i raduje.

Kiedy rozszerzymy granice tego, czym dla nas jest szczescie, kiedy zdefiniujemy na nowo swoje pojecie szczescia (liste mozna ciagle powiekszac) zwiekszymy swoja mozliwosc na doswiadczanie pozytywnych emocji, ktorych zaczniemy odczuwac z kazdym dniem coraz wiecej. 

Thursday, 10 May 2012

Evenings Gratitiude 100

I nie dosc, ze rano mialam wpis nr 100, to jeszcze dzis po raz setny ale nie ostatni opisze swoje male radosci dzisiejszego dnia i podziekowania po raz setny. Fajnie! Bardzo sie z tego ciesze.

***

3 dobre rzeczy:
- posprzatalam swoj pokoj, brakowalo mi na to czasu i sil od ponad miesiaca, ale w koncu sie udalo i bardzo sie ciesze z tego powodu ;
- mialam dzis fajny trening, wiem, ze przynosi on efekty i niedlugo moje cialo bedzie wygladac slicznie, jedrnie, wysportowane, smukle ;
- znalazlam dzis pare ciekawych ksiazek w bibliotece przypadkiem i jedna to "100 drog do Szczescia" - cos ta 100 dzis za mna chodzi ;

3 podziekowania:
- za milosc, ze istnieje tak silne i piekne uczucie, niezastapione ;
- za przyjaciol, aby nigdy nie brakowalo tych szczerych, prawdziwych i pogodnych ;
- za droge, ktora podazam i dzieki ktorej ciagle sie rozwijam .

***

"I use every situation to spread more love in this world."
 

Spread Love

"I use every situation to spread more love in this world."

***

Oto post nr 100. Fajnie. Nie sadzilam ze tak daleko zajde i sie ciesze z tego. 

Moje postanowienie na 100 wpis jest zgodne z dzisiejsza afirmacja - roztaczac wokol siebie jeszcze wiecej milosci, kochac i akceptowac siebie oraz innych, przyjmowac dana mi milosc z wdziecznoscia. To wcale nie takie proste - kochac i akceptowac kazdego, ale jest to mozliwe do wykonania, o ile sie kocha i akceptuje samego siebie. To do siebie trzeba zaczac. Im bardziej bedziemy kochac siebie, tym latwiej nam przyjdzie dzielic sie ta miloscia z innymi, latwiej bedzie kochac innych. 

***

"Kazda sytuacje wykorzystuje aby rozprzestrzeniac milosc na swiecie."

Wednesday, 9 May 2012

Evenings Gratitiude 99

3 dobre rzeczy: 
- lubie jak Matt jest zabawny i rozwesela mi dzien ; 
- w pracy jeden klient caly czas mowil do mnie "krasawica" ["slicznotka"] niby denerwujace ale mile i tak ; 
- bylo dosc cieplo wieczorem i nie padalo i moglam wrocic do domu piechota ; 

3 podziekowania: 
- za to, ze mnie stac jest - dzis dotarlo do mnie, ze zyjac i pracujac w UK jest mnie stac - jest mnie stac na to, ze jak zapomne bluzki do pracy to zalece po drodze do sklepu i sobie ja kupie, jest mnie stac na to aby kupic sobie obiad, jesli w domu nie zdaze nic przygotowac itp ; 
- za to, ze sa czasem ciezkie dni, po ktorych cieszysz sie jak male dziecko z dnia wolnego i kazdej najmniejszej dobrej rzeczy, ktora Ci sie przytrafila ; 
- za to ze istnieje slowo "dziekuje" i mozemy je wyrazac jak chcemy i kiedy chcemy ;

***

"This week I choose to be well balanced financially. I know I am adequate for all situations." by Louise Hay

Balanced Financially

"This week I choose to be well balanced financially. I know I am adequate for all situations." by Louise Hay

***

Ten miesiac to dla mnie jeden wydatek za drugim - wyjazd do Polski, dalsze treningi fitness, kolejna rata za zdjecia, ktore zrobilam sobie na poczatku marca, telefon, oplata za czynsz, sukienka na wesele (jakas marynarka do tego), dentysta i dobrze by bylo jakby cos zostalo na jedzenie jeszcze. Powoli mnie to zaczyna przerazac, bo zaczynam miec wrazenie ze mnie nie stac. Ze kasa w tym miesiacy mi sie po prostu rozplynie, i bede jesc caly miesiac owsianke tylko. Wiem, ze wiele osob tak ma. Ledwo wiaze koniec z koncem. Bardzo czesto ja nie zwracam na to uwagi bo wierze, ze jakos to bedzie, ze dam rade i wszystko skonczy sie dobrze. I zawsze tak jest - to nie jest moj pierwszy "ciezszy" miesiac, kiedy zaplata przyszla mniejsza bo pracowalam mniej, a wydatki wciaz pozostaja takie same. Nigdy staram sie nie skapic i nie odmawiac sobie niczego. WIerze, ze pieniadze wydawane z miloscia, dobrymi checiami i nie zalowaniem ich na kazdym kroku - zawsze do nas wroca jeszcze szybciej niz przyszlo nam ich wydanie. Ja odkad pamietam mialam "problemy" finansowe i odkad pamietam zawsze wychodzilam z nich calo i bez szwanku. Zawsze dawalam rade, bo wierzylam, ze one i tak wroca bo wydalam te pieniadze z radoscia. Czasem nasze wydatki wygladaja straszniej niz sa w rzeczywistosci. Jesli dobrze usiasc i je rozplanowac, wszystko zaczyna miec rece i nogi i okazuje sie, ze mamy nawet dodatkowe zaskorniaki. Wierze, ze i tak bedzie tym razem. Najwazniejsze dla mnie to znalezc sukienke na wesele do 50 funtow! Nie zaluje kasy wydanej na zdjecia bo zawsze chcialam takie miec. Nie moge zmienic oplaty za czynsz czy telefonu. Moge postarac sie znalezc tania sukienke, taniego dentyste oraz postarac sie kupowac tylko to co zjem - a niestety czesto sie zdarza, ze kupie ciut za duzo a przez to marnuje i jedzenie, i pieniadze na nie wydane. Dam rade! 

***

"Ten tydzien bedzie dla mnie zrownowazony finansowo. Wiem, ze zachowam sie adekwatnie do kazdej [finansowej] sytuacji." Louise Hay
 

Tuesday, 8 May 2012

Evenings Gratitiude 98

Przepraszam, ze rano nie bylo wpisu ale mocno zaspalam do pracy... 

***

3 dobre rzeczy: 
- mimio, iz obudzilam sie dzis mocno spozniona do pracy, bo wstalam o 8.20 (normlanie wstaje o 7.30), udalo mi sie umyc i wysuszyc rano wlosy przygotowac sobie obiad, oraz po tym jak zorientowalam sie w metrze ze nie mam bialej bluzki - kupic dwie calkiem fajne za bardzo mala cene i byc w pracy o godzinie 10.02 (musimy przychodzic okolo 9.45 aby do 10.00 otworzyc biuro) ; 
- przez caly dzien swiecilo sliczne slonce, wiec nawet milo siedzialo sie w pracy kiedy wszedzie bylo tak jasno i klienci bardziej przyjazni przychodzili ; 
- w koncu przyszly nowe karty z afirmacjami - "Inner Peace Cards" by Dr Wayne W. Dyer - strasznie sie ciesze, bo juz myslalam ze zaginely gdzies w akcji i mimo iz nie wykorzystalam jeszcze poprzednich kart, to nie moglam sie doczekac trzymania w lapkach tych i ich przegladania ; 

3 podziekowania: 
- za coraz ladniejsza pogode, oby bylo jej wiecej i wiecej ; 
- za przyjazni - aby ta najbardziej wartosciowa zostala a pozostale powoli odeszly bez bolu w niepamiec ; 
- za zajecia fitness i swoja cierpliwosc i wytrwalosc do nich ; 

***

I ponizej afirmacja na dobranoc z moich nowych cudnych kart: 

" I meditate every day to nurture my soul." 

Monday, 7 May 2012

Evening's gratitiude 97

3 dobre rzeczy:
- dzis bylo ladne slonko, choc chlodno jeszcze jest, ale slonceczko bylo cudne ; tak jasno i radosnie bylo ;
- dostalam dzis mily komplement apropo mej skory na buzi - ze jest ladna i gladka i wyglada na zdrowa ;
- udalo mi sie zaliczyc szosty trening fitness, jestem z siebie bardzo dumna ;

3 podziekowania:
- za milosc, abym z kazdym dniem uczyla sie ja ofiarywac i przyjmowac ;
- za dobrych ludzi, ktorych spotykam na swej drodze, aby ich bylo coraz wiecej ;
- za to ze jestem jaka jestem, ciagle chce sie rozwijac i zmieniac.

***

"Some people are always grumbling because roses have thorns. I am thankful that thorns have roses." by Allophones Karr

Roses and Thorns

"Some people are always grumbling because roses have thorns. I am thankful that thorns have roses." by Allophones Karr

***

Spodobal mi sie ten dzisiejszy cytat. Optymisci i pesymisci. To jak patrzymy na swiat zalezy od nas samych. To my nadajemy ksztalt naszym myslom, slowom i czynom. Czasem trzeba cos odwrocic, nasz poglod przewrocic o 180 stopni a ujrzymy rzeczy, o ktorych nawet bysmy nie pomysleli. 
Wiele osob narzeka, ze zycie nie jest uslane rozami. A ja uwazam, ze ono jest uslane rozami, ale przeciez kazda prawdziwa roza posiada kolce. To one nadaja jej charakteru. Kolce maja chronic jej piekno. Gdyby nie kolce, bylaby ona latwa do zerwania, utracilaby swoja sile, zanim jeszcze zdazylaby sie rozwinac i ukazac w calej swej wspanialosci. Nic dziwnego, ze Maly Ksiaze pokochal wlasnie roze.
Kazdy z nas ma swoje wewnetrzne piekno, swoja wewnetrzna moc, ktora ochrania.Kazdy z nas posiada swe kolce, ktore skrywaja pod spodem piekne platki rozy.

***

"Niekrztorzy ludzie narzekaja, ze roze maja kolce. Ja jestem wdzieczny, ze kolce maja roze" Allophones Karr
 

Sunday, 6 May 2012

Evenings Gratitiude 96

3 dobre rzeczy: 
- udalo mi sie dzis powstrzymac od jedzenia slodyczy ; 
- mimo chwilowych problemow z systemem dzien w pracy minal szybko i przyjemnie ; 
- akurat bylam w poblizu telefonu kiedy Matt zadzwonil i chwilke pogadalismy (tak by pewnie zostawil mi wiadomosc na poczcie glosowej) ; 

3 podziekowania: 
- za to, ze poznalam Matta ; 
- za moja dobroc i milosc, ktora mam nadzieje kazdego dnia rosnie i rozwija sie ; 
- za chec do zycia, za to ze lubie byc pelna energi i lubie zarowno robic nic jak wiele .

***

"I am worth loving." 

Worth Loving

"I am worth loving." 

***

Afirmacja podobna i zblizona do wczorajszej. Jesli uwierzymy, ze jestesmy wystarczajaco dobrzy, ze zaslugujemy na dobro, ktore nas dotyka, zaslugujemy rowniez na milosc, na bycie kochanym, na to aby kochac samemu. 
Czesto, nie czujac sie pelnowartosciowym czlowiekiem, myslac, iz nas w zyciu juz nic dobrego nie spotka, uwazamy, ze nie zaslugujemy na milosc. Czujemy sie jej niegodni. Kiedy ktos nas kocha, nie wierzymy w jego bezinteresownosc, doszukujemy sie drugiego dna, szukamy "dziury w calym" niszcac milosc, ktora nam ofiarowano. 
To bardzo trudne. Trudno jest akceptowac siebie, cieszyc sie soba, swymi nastrojami, emocjami, cialem. Trudno jest ufac, kochac. Trudno jest pozwolic sie kochac. Lecz kto powiedzial, ze zycie jest latwe? Wierze, ze kazdy z nas ma jakis cel w zyciu, a jednym z nich jest samoakceptacja, wiara we wlasne sily, milosc do samego siebie i do bliznich, kochanie i bycie kochanym. 

***

"Zasluguje na milosc."
 

Saturday, 5 May 2012

Evenings Gratitiude 95

3 dobre rzeczy: 
- dzien minal szybko i milo ; 
- udalo mi sie wrocic piechota do domu (czyt. nawet nie padalo dzisiaj wieczorem) ; 
- wlasnie zrobilam po raz pierwszy sama sobie watrobke i nawet fajnie wyszla ; 

3 podziekowania: 
- za mozliwosc poznawania nowych rzeczy, ciaglego uczenia sie ; 
- za nowych i starych znajomych, ze ciagle ktos pojawia sie w moim zyciu i cos do nieg wnosi ; 
- za wszystko co od zycia dostaje .

***

"I am god enough."

Good enough

"I am god enough."

***

Tej afirmacji nigdy za wiele. Predzej czy pozniej dpadnie nas cos, co bedzie usilowalo nam wmowic ze gdzies tam jest cos zle i jestesmy za slabi, nie dosc dobrzy.
Czasem sa to slowa, ktore uslyszelismy od kogos z rodziny - mama, tata, rodzenstwo, moze jakas ciotka czy wujek, dziadkowie (np. nie jestes dobra z matmy i wielu innych przedmiotow, po co idziesz na studia, idz do pracy ; z takim charakterem pracy nie znajdziesz itp) ...
Czasem moga to byc "normy" narzucone przez spoleczenstwo, z wypelnieniem ktorych mamy problemy (np. wieczne bycie 25letnia studentka po ekonomii lub prawie z minimum 5-letnim doswiadczeiem pracy zawodowej w dobrej firmie zgodnie z wyksztalceniem, bo inaczej nie mamy szans na lepsza prace itp.) .
Nie jest wazne co powoduje myslenie, iz nie jestem dosc dobry. Wazne jest aby przestac byc ograniczonym przez takie myslenie. Zaczac dzialac - z dzialaniem przyjda pierwsze sukcesy i wiara we wlasne mozliwosci. Bardzo pasuje dzisiaj to, co wczoraj przeczytalam u kolezanki na facebookowej scianie.

***

Mentalność (koło) dobrobytu: 
...Im lepszą chcesz mieć przyszłość, tym bardziej pogodzony musisz być z przeszłością... 
...im bardziej pogodzony z przeszłością jesteś, tym więcej odkrywasz w niej zasobów... 
...im więcej zasobów masz, tym odważniej marzysz...
...im odważniej marzysz, tym szybciej osiągasz więcej... 
...im szybciej osiągasz więcej, tym bardziej wierzysz w siebie... 
...im bardziej wierzysz w siebie, tym bardziej godzisz się z przeszłością... 
...im bardziej godzisz się z przeszłością, tym lepszą masz przyszłość. 

***

"Jestem wystarczajaco dobry." 

Friday, 4 May 2012

Evenings Gratitiude 94

3 dobre rzeczy:
- pokonalam swe lenistwo i poszlam dzis na trening ;
- po raz pierwszy skrobalam rybe i bylo fajnie, rybka smakowala ;
- widzialam dzis po raz pierwszy tego roku stokrotki - las stokrotek - na trawniku przy basenie miejskim ;

3 podziekowania:
- za cierpliwosc Matta, mam nadzieje ze mu sie ona nigdy nie skonczy ;
- za moj dobrobyt, o to ze jest niewiele rzeczy, ktorymi sie martwie ;
- za fajnego posta, ktorego kolezanka miala na swojej "scianie" na Facebooku (ponizej cytat) ;

***

Mentalność (koło) dobrobytu: 
...Im lepszą chcesz mieć przyszłość, tym bardziej pogodzony musisz być z przeszłością... 
...im bardziej pogodzony z przeszłością jesteś, tym więcej odkrywasz w niej zasobów... 
...im więcej zasobów masz, tym odważniej marzysz... ... 
...im odważniej marzysz, tym szybciej osiągasz więcej... 
...im szybciej osiągasz więcej, tym bardziej wierzysz w siebie... 
...im bardziej wierzysz w siebie, tym bardziej godzisz się z przeszłością... 
...im bardziej godzisz się z przeszłością, tym lepszą masz przyszłość. 

Mentalność (koło) straty: 
...Im lepszą chcesz mięc przyszłość, tym bardziej musisz uciekać od przeszłości... 
...im bardziej uciekasz od przeszłości, tym mniej wiesz o swoich zasobach... 
...im mniej korzystasz z zasobów, tym bardziej boisz się marzyć... 
...im lękliwiej marzysz, tym wolniej osiągnasz mniej... 
...im wolniej osiągasz mniej, tym mniej wierzysz w siebie... 
...im mniej wierzysz w siebie, tym bardziej musisz uciekać od przeszłości... 
...im bardziej uciekasz od przeszłości, tym gorszą masz przyszłość.

***

"I am willing to change and grow."

Change and Grow

"I am willing to change and grow." 

***

Dzisiejsza afirmacja. Wydaje mi sie ze to jedna z silniejszych afirmacji. O to w tym wszystkim przeciez chodzi - aby sie zmienic i ciagle rozwijac. Wszystko zaczyna sie od nas i naszego nastawienia. Nic na sile. Kiedy poczujemy, ze zmiana jest potrzebna, i naprawde bedziemy chcieli jej dokonac, wszystko w okolo zacznie nam sprzyjac w osiagniecu tego celu.

Kiedy ja po paru miesiacach terapii stwierdzilam, ze potrzebuje czegos wiecej udalo mi sie dostac na bezplatne warsztaty PPA, gdzie trafilam wlasnie na "Feel the fear and do it anyway!". I zaczelam dzialac. Medytowac, afirmowac, szukac pozytywnych rzeczy w codziennych sprawach, dziekowac za wszystko, cieszyc sie jak male dziecko itp. 

Kazdy bedzie mial swoja droge. Kazdy odnajdzie cos co jemu pomoze w jego rozwoju. Jest wiele dostepnych drog i metod. Wystarczy tylko chciec i zaczac od czegokolwiek. Reszta przyjdzie sama. Tak jak powiedziala L.Hay - nie wazne, od ktorego pokoju zaczniesz sprzatac, koniec bedzie ciagle taki sam - wysprzatane cale mieszkanie.

***

"Chce sie zmienic i rozwijac."


Thursday, 3 May 2012

Evenings Gratitiude 93

3 dobre rzeczy: 
- dzis mialam dzien wolny ; 
- sprzatanie mieszkania uplynelo mi milej niz zazwyczaj ; 
- kolezanka zrobila mi obiad ; 

3 podziekowania: 
- za swiatelko w tunelu (obserwowaliscie kiedsy jak z tunelu wyjezdza pociag? najpierw jest ciemnosc, przez ktora powoli usiluja sie przedrzec promienie swiatla, z czasem jest ich coraz wiecej i wiecej a pochwili calkowita jasnosc) ; 
- za mozliwosc szybkiego (w miare) poruszania sie po miescie dzieki czemu moglam spedzic popoludnie u kolezanki i dostalam jeszcze za to obiad ; 
- za mozliwosc nauki kazdego dnia, kazdy dzien jest darem i lekcja a ja postaram sie czerpac z tego pelnymi garsciami . 

***

"I am willing to see my magnificence." 

My Magnificence

"I am willing to see my magnificence." 

***

Akceptacja siebie. Jest trudna, szczegolnie jesli jedno z naszych rodzicow, lub oboje, czasem tez inni otaczajacy nas ludzie, ciagle nas krytykowali, ciagle wytykali nasze niedoskonalosci, bledy, niepowodzenia. A przeciez posiadamy nie tylko wady. Mamy tez wiele zalet, o ktorych zapominamy, ktore spychamy na dalszy tor, bo skoro nikt o nich nie mowi, to jak one moga istniec? Teraz jest czas aby sobie przypomniec to wszystko w czym jestemy dobrzy, to co lubimy robic, gdzie czujemy sie dobrze. Kazdy z nas jest inny, wyjatkowy. Kazdy z nas ma wiele do zaoferowania dla swiata i innych ludzi. Jakie sa Twe zalety? Wypisz sobie na kartce to co uwazasz, ze jest Twoja zaleta, kazda, nawet najdrobniejsza rzecz. Dobrze by bylo zaakceptowac nie tylko swoj charakter ale i swoj wyglad, swoje cialo, kazda nasza komorke...Pokaz sie samemu sobie w calej swej okazalosci... 

***
 
Jestem wysoka i zgrabna. Mam ladne nogi i duze oczy. Moje wlosy latwo sie ukladaja i rozczesuja. Jestem ladna i mam wiele uroku osobistego.
Znam dwa jezyki obce. Umiem obslugiwac komputer i pewnie sie czuje jego uzywajac. Nie boje sie poprosic o pomoc czy o wyjasnienie, jesli czegos nie rozumiem. Umiem odpoczywac, jesli mam czas wolny (moge czytac, ogladac film, grac, isc na spacer nie majac wrazenia ze to marnowanie czasu). Umiem zorganizowac sobie prace, jesli terminy nagla, nie marnujac niepotrzebnie cennego czasu w danym momencie. Potrafie ladnie rysowac, choc zaniedbalam ten talent. Jestem inteligentna i mozna ze mna porozmawiac na wiele tematow. Potrafie sie cieszyc z malych rzeczy - tego, ze kwiatek zakwitnie, kot przejdzie obok, ptaszki cwierkaja, dziecko sie usmiechnie, zrobie sobie dobry obiad czy kawe. Jestem otwarta na ludzi i latwo nawiazuje kontakty z innymi. Lubie przebywac wsrod ludzi ale potrafie tez sie odnalezc w domowym zaciszu. Potrafie dobrze gotowac i lubie to robic. 

***

"Potrafie dostrzec cala swoja okazalosc i piekno siebie."

Wednesday, 2 May 2012

Evenings Gratitiude 92

I znow wracamy do trybu codziennego spisywania.

3 dobre rzeczy dzisiejszego dnia:
- dzien w pracy minal szybko i mile mimo tymczaseowej awarii systemu i natloku klientow ;
- Luby napisal ze kocha i teskni tak sam z siebie, bardzo lubie jak tak pisze ;
- spedzilam mily wieczor na zakupach spozywczych z moim trenerem fitness (strasznie jeczal jak wkladalam niektore produkty do koszyka - uwazal ze maja za duzo cukru i to wcale nie byly ciastka a ... jogurty owocowe) ;

3 podziekowania:
- za to, ze mam mozliwosc kupowania tego co chce, jedzenia tego co chce, nie musze oszczedzac a dieta to moj wybor a nie koniecznosc oszczedzania portfela ;
- za to, ze mam sily i checi na cwiczenia i naprawde zaczyna mi sie to podobac ;
- za cierpliwosc i milosc - abym ciagle rozwijala sie w tym kierunku .

***

"Be the change you want to see in the world." by Gandhi 

Be the change

"Be the change you want to see in the world." by Gandhi 

*** 

 Ponoc kazdy widzi zdzblo w oku blizniego, ale nie potrafi dostrzec belki w swoim. Mozliwe iz z tego powodu, wydaje mi sie, ze od tego trzeba zaczac swoj rozwoj osobity. Przestac doszukiwac sie bledow u innych i zmieniac ich na sile, a zaczac od samego siebie. Zaakceptowac siebie, swoje potrzeby, zycie, przyjaciol, prace, rodzine. Pokochac wszystko - to, kim jestesmy, jacy ludzie nas otaczaja, wykonywana przez nas prace itp. Zmiany w nas samych jakie nastapia, kiedy wyciszymy sie, pogodzimy sie sami z soba, pokochamy siebie, owe nasze powolne wewnetrzne zmiany zaczna zmieniac nasze otoczenie i ludzi wokol nas. Moze nie dostrzezemy tego od razy, moze zajmie nam to jakis czas. Zmiany jednak nadejda. Powoli, stopniowo, sytematycznie. Zacznijmy zmieniac siebie na lepszego czlowieka, a swiat podazy za nami. 

***

 "Badz zmiana, jaka chcesz widziec w swiecie." Ghandi

Tuesday, 1 May 2012

Summary 03

"Everything I do is by choice." 

***

I kolejny miesiac za mna. Wydaje mi sie, ze byl to dosc trudny miesiac. Nawracajace problemy z gardlem, czy dziaslami / zebem madrosci. Akceptacja tego kim jestem, jaka jestem, jaka chce byc. Akceptowanie siebie, swoich decyzji podejmowanych niezaleznie i samodzielnie. To jaka sie staje oraz jakie decyzje bede podejmowac zalezy tylko i wylacznie ode mnie.

 To jest moje zycie, moja droga i nawet jesli stane na rozwidleniu, nie wazne ktora sciezka pojde, kazda z nich przyniesie mi korzysci. Jestem otwarta na nowe mozliwosci, akceptuje zmiany jakie we mnie zachodza. Umiem cieszyc sie z kadej drobnej rzeczy jaka sie przydarza. Jestem spokojniejsza, pewniejsza siebie, uporzadkowana (no oki, nad tym trzeba jeszcze popracowac troszke). Ciesze sie z tego kim jestem. Ciesze sie ze swej kobiecosci i seksualnosci (to juz kolejne dni kobiece za mna bez zadnych srodkow przeciwbolowych!). Slucham tego, co mowi do mnie moje cialo i moja dusza. 

***

"Everything I do is by choice."

Saturday, 28 April 2012

Decisions

"I can make my own decisions. I am at peace with myself" 

***

Znowu mam problem z dziaslem od mej cudownej osemki. Nie chce jej wyrywac w Anglii, a do Polski nie mam zadnych kontaktow ani namiarow. 

Wedlug L.Hay zeby i dziasla sa odpowiedzialne za podejmowanie decyzji. Jesli mamy z nimi jakis problem, zazwyczaj oznacza to, iz albo nie potrafimy podjac dezycji albo czujemy sie zle z podjetymi decyzjami, nie potrafimy ich jakos uzasadnic. Czesto jest to tez "niepozwalanie sobie na stworzenie przestrzeni psychicznej w celu zbudowania trwalej podstawy swoich dzialan." [L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie"]. 

I tak zaczelam sie zastanawiac. Uznalam, ze wszystko ostatnio kreci sie wokol mego wyjazdu do Kazachstanu i tego, ze czesc moich znajomych z Polski i rodziny nie popieraja mego wyboru. Uwazaja, ze popelniam blad, bede nieszczesliwa i nie uda mi sie tam zycie. A ja nie potrafie ich przekonac do tego, ze ja naprawde tego chce. Ze ufam Mattowi i wiem, ze wszystko bedzie dobrze. 

***

It's all happening perfectly.

***

Zmeczylo mnie to wszystko. Te ich polslowka, pytania, cisza, obrazanie sie (mama), krytykowanie itp. Przestalo mi sie chcec robic cokolwiek. Tlumaczyc im cokolwiek. Nawet przestalo mi sie chciec jechac do Kazachstanu, nie dlatego, ze moze oni maja racje, ale dlatego, ze mi sie po prostu odechcialo bronic swej decyzji. Ledwo skonczylam brac antybiotyk na zapalenie dziasla, obudzilam sie w nocy z silnie zaczerwienionym, suchym, drapiacym i bolacym gardlem. Jak juz pisalam wczesniej - gardlo to wyrazanie samego siebie. Jesli nas boli czesto zonacza, ze dlawimy w sobie zlosc, tlumimy swoja ekspresje tworcza, czujemy lek. Uswiadomilam sobie, ze od paru tygodni, a moze nawet miesiecy, odkad zaczelam chodzic na warsztaty, pisac bloga, czy zalozylam fajny watek na forum Wizaz, wszystkim dzielilam sie ze swoimi przyjaciolmi z Polski i zaczelam miec wrazenie, ze oni to wszystko neguja. Zaczelam pisac do nich emaile bardziej optymistyczne, cieszyc sie w nich z kazdej dobrej rzeczy jaka mi sie przytrafila i poczulam sciane oporu. Nie powiedzieli wprost ze uwazaja iz to co robie jest glupie, bezsensowne, ale ich reakcje, brak checi wspolpracy w tym, niemoznosci odpowiedzenia pozytywnie na moje emaile powoduje ze wlasnie tak to czuje. Jest mi z tym przykro.

***

"I can make my own decisions. I am at peace with myself" 

Friday, 13 April 2012

The commandments

Niedawno mialam dziwna rozmowe z siostra. Bylo o celach zawodowych, osobistych spolecznych. Ja uznalam, ze moim celem spolecznym jako czlowieka jest wlasnie ucznie sie, zdobywanie doswiadczenia oraz dzielenie sie swoimi przezyciami. Siostra odebrala to jako "nawracanie" na sile. Wydaje mi sie, ze widzialo to tak, jak wiekszosc osob odbiera swiadkow Jehowych... Podeslala mi pare zasad, znalezionych na necie, ktorymi ona stara sie "kierowac" w swoim zyciu. 

*** 

 "Nie wyrażaj swoich opinii lub rad, jeżeli nie jesteś o to proszony. 
Nie zwierzaj się ze swoich problemów innym, chyba że jesteś pewien, że chcą o nich słuchać. 
Kiedy jesteś w cudzym domu (na cudzym terenie) okaż mu respekt lub, jeżeli nie potrafisz, nie chodź tam. 
Jeżeli gość w twoim domu (na twoim terenie) dręczy cię, traktuj go okrutnie i bez miłosierdzia. 
Nie czyń seksualnych awansów, dopóki nie dostaniesz wyraźnej propozycji współżycia. 
Nie bierz tego co nie należy do ciebie, chyba że jest ta rzecz dla kogoś brzemieniem i osoba ta "płacze", by być uwolniona. 
Nie narzekaj na coś, czemu nie musisz się poddawać. 
Nie krzywdź małych dzieci. 
Nie zabijaj zwierząt (nie-ludzi), chyba że zostaniesz zaatakowany lub będziesz potrzebował pożywienia. 
Kiedy chodzisz w "otwartym" terenie nie zaczepiaj nikogo. 
Jeżeli ktoś cię zaczepia, poproś go by przestał. Jeżeli nie przestanie, zniszcz go." 

*** 

Mi one nie odpowiadaja, nawet jesli nie traktowac ich calkiem powaznie, nawet jesli podejsc do nich na luzie i z przymrozeniem oka, one do mnie nie przemawiaja. O wiele blizsze sa mi slowa wypowiedziane przez Matke Terese z Kalkuty. Sa one pelne milosci, oddania, spokoju, ufnosci, wiary, wybaczenia, wdziecznosci. 

*** 

"Ludzie sa czesto nieracjonalni, nielogiczni i egoistyczni; niewazne - wybacz im i kochaj ich. 
Jezeli jestes mily, ludzie oskarza Cie o ukryte, egoistyczne pobudki; niewazne - badz dalej mily. 
Jezeli odniesiesz sukces, prawdobodobnie zdobedziesz falszywych przyjaciol i prawdziwych wrogow; niewazne - odnies sukces mimo wszystko. 
Jezeli jestes szczery, uczciwy, ludzie moga Cie oszukiwac; niewazne - dalej badz uczciwy i szczery. 
To, co tworzysz latami, moze byc zniszczone w ciagu jednej nocy; niewazne - buduj dalej. 
Jezeli znajdziesz spokoj i szczescie, niektorzy beda zazdrosni; niewazne - badz szczesliwy mimo wszystko. 
Dobro, ktorego dzisiaj dokonales, bedzie zapomniane; niewazne - czyn dalej dobro. 
Daj z siebie wszystko co mozesz a i tak niektorym bedzie za malo; niewazne - dalej dawaj z siebie wszystko. 

Na koniec wszystko i tak bedzie rozstrzygane miedzy Toba a Bogiem, a nie miedzy Toba a innymi..." 

*** 

"Give the best you have, and it may never be enough; Give your best anyway." 

Thursday, 12 April 2012

My Purpose

"I have discovered my purpose...which is to open my heart and let the love come shining through."

***

 Kazdy z nas postawil sobie jakies cele - glownie pochodza one z obszaru "praca" lub "rodzina". Sa to nasze cele osobiste/zawodowe. A czy ktos wie, ze jest jeszcze cos takiego jak cel spoleczny? Nie jestesmy przeciez sami w spoleczenstwie. Nie zyjemy samotnie, najczesciej to nie lubimy samotnosci w nadmiarze. Nie wystarczy jednak samo "bycie". Jaki jest nasz cel istnienia w spoleczenstwie? Czy powinien sie on ograniczac tylko do naszego zycia zawodowego / rodzinnego. Owszem kazdy z nas ma blizszych i dalszych znajomych, z ktorymi spotyka sie w wolnych chwilach. Czy macie jednak cel zycia w spoleczenstwie? 

***

1. Dzisiejsza afirmacja mowi o tym, ze moim celem jest otworzenie swego serca i pozwolenie milosci na swobodne przezen przeplywanie. Naszym zadaniem jest kochac i byc kochanym. Kochac samego siebie, swoich bliskich, wspolpracownikow, nawet osoby nieznane (jedno z przykazan brzmi "Miluj blizniego swego jak siebie samego"). Kiedy my obdarzamy innych miloscia, ona predzej czy pozniej zacznie wracac do nas jak bumerang.
2. Na blogu "Gdybym Dorosla" mozna przeczytac o rangach, jakie kazdy czlowiek posiada. 
 "Według Arnolda Mindell’a, twórcy psychologii zorientowanej na proces (POP), rangi to zestaw przywilejów, odziedziczonych lub nabytych, których najczęściej nie jesteśmy świadomi." [cyt. z "Gdybym Dorosla"]
Moimi rangami sa: bycie Polka, bycie singlem, bycie ladna, bycie zdrowa, bycie pelnosprawna osoba, bycie na emigracji, posiadanie pracy, posiadanie rodziny, posiadanie partnera, posiadanie przyjaciol... Jest wiele rang, z ktorych nie zdajemy sobie sprawy. Jak wyczytuje na blogu, A.Mindell okresla miedzy innymi nasz cel jako dzielenie sie swoimi spostrzezeniami na temat naszych rang. Dzielenie sie swoimi doswiadczeniami z innymi osobami. Bardzo czesto wiele osob przezywa posiadanie danej rangi po,dobnie do nas jednoczesnie moga uwazac, ze to tylko one tak to przezywaja, moga sobie nie radzic ze swoimi uczuciami. Rozmowa z nimi na temat tych samych doswiadczen bywa bardzo budujaca. 

3. L.Hay w swoich afirmacjach czesto podkresla, ze zadaniem kazdego czlowieka, moim zadaniem jest uczenie sie od wszystkich, wszystkiego. Moim zadaniem jest rowniez nauczanie. Kazdy z nas jest zarowno uczniem jak i nauczycielem. Kazdy z nas znajdzie w swym zyciu osoby lub grono osob, ktore beda dla niego nauczycielami, jednak i on bedzie dla kogos nauczycielem. 

***

Dlatego takie wazne jest aby byc swiadomym, odpowiedzialnym, kochajacym. Aby uczyc sie z kazdej sytuacji jaka nas spotkala, aby dzielic sie swoimi doswiadczeniami z innymi. aby starac sie kochac kazdego... Jest to niebywale trudne zadanie, ale kto powiedzial, ze zycie jest latwe?

***

"I have discovered my purpose...which is to open my heart and let the love come shining through."

Wednesday, 11 April 2012

Heal on All Levels

"I can heal myself on all levels."

***

Po powrocie z super urlopu, nawal pracy spowodowal utrate sil do czegokolwiek. Kolejne swieta spedzone bez rodziny (mimo ze fajnie bylo - z Ania i Anita gralysmy w Monopoly saczac drineczki). Facet daleko. Po prostu doslownie nic sie nie chcialo. O afirmacjach zaczelam zapominac, o medytacjach tez. Normalnie masakra. Trzeba z tym skonczyc. Postanowilam przeciez zmieniac sie na lepsze. Postanowilam uleczyc swoje cialo i dusze.

Uleczyc znaczy zaakceptowac rowniez kazda czesc siebie - nie tylko to co mi sie podoba, ale zaakceptowac cala siebie taka jaka jestem. Dzieki temu potrzebna mi zmiana i uzdrowienie przyjdzie szybciej. Tak mi sie przynajmniej wydaje. W to wierze i tego sie bede trzymac.

Od jutra zaczynam cwiczyc - zapisalam sie na zajecia fitness. Mam nadzieje, ze mi sie spodoba.

***

"I can heal myself on all levels."


Thursday, 5 April 2012

Evening's gratitiude 65

3 dobre rzeczy:
- udalo mi sie pospac do 9 rano, co uwazam za spore osiagniecie ;
- udalo mi sie ogarnac swoj pokoj i doprowadzic do ladu uzywalnosci, co po 7 dniach rzucania wszystkiego byle gdzie i odkladania na potem graniczylo z cudem ;
- ukonczylam pisac artykul, na ktorym mi zalezalo .

3 podziekowania:
- za cierpliwosc i milosc - abym z kazdym dniem rozwijala je w sobie coraz wieksze ;
- za Matta, za to ze pozwala mi sie kochac kazdego dnia ;
- za wszystkich przyjaciol i bliskie mi osoby, za to ze sa, nawet jesli czasem kontakt nam sie urywa na jakis czas, nawet jesli ze soba nie rozmawiamy codziennie, ciesze sie, ze sa .

***
"This year I do the mental work for positive change"

Summary 02

Post powinien byl sie ukazac 1 kwietnia. Niestety ostatnie dni byly bardzo meczace. Wrocilam z urlopu 28 marca i okazalo sie, ze mam w grafiku wpisanych 7 pracujacych dni. Po 4 dniach dowiedzialam sie, ze kolezanka po 3 pracujacych dniach ma dwa dni wolnego. Sprawiedliwosc w mej pracy nie istnieje. Ale ja nie o tym.
Dzis mam swoj cudny dzien wolny. Wstalam godzine temu i nie mialam ochoty na nic. Siegnelam zatem po swe cudne karty L.Hay "Wisdom Cards" i dostalam to, na co czekalam. Zaczynamy.

***

"This year I do the mental work for positive change."

***

Czego nauczylam sie przez poprzedni miesiac? Ze gardlo jest bardzo waznym narzadem, nie tylko mowy, ale wlasnie wyrazania siebie. Przez caly ten okres powtarzalam sobie te afirmacje: "Wierze, ze zycie stoi przede mna otworem. Chce sie zmienic". Postanowilam bardziej sluchac swojego ciala oraz innych ludzi. Postanowilam byc bardziej otwarta na nowe mozliwosci. Postanowilam przestac bac sie zmian. Postanowilam otworzyc sie na nowe, bo to tylko lepiej dla mnie.
Byl to rowniez czas, kiedy postanowilam pogodzic sie ze swoja kobiecoscia i seksualnoscia. Postanowilam przestac myslec, ze faceci maja lepiej. Mam dosc uciazliwych okresow a ze tylko ja moge postarac sie to zmienic, zaczelam dzialac. Moja afirmacja na te pare dni bylo "Akceptuje moja kobieca sile. Biore odpowiedzialnosc za swoj umysl i zycie. Kocham siebie".
Do tego od poczatku marca sluchalam codziennie medytacji S.Jeffers - "Inner talk for Love".

Moja praca dalej mnie czasem irytuje, ale zlapalam sie na tym, ze przestalam obwiniac (no, przynajmniej w mniejszym stopniu niz wczesniej) swoje kolezanki z pracy czy managera. Kiedy cos mi sie nie podoba, czuje sie czyms poirytowana, staram sie zrozumiec dlaczego ja to odebralam tak a nie inaczej.
Do tego kolejne Kobiecie Dni minely mi bez tabletek - owszem bol byl, ale nie byl az na tyle silny abym brala tabletki. To duze osiagniecie.

Wiem, ze ide prawidlowa droga. Mam zamiar trzymac sie obranego kursu.

***

"This year I do the mental work for positive change."

Friday, 23 March 2012

Diminish Love

Od paru miesiecy brakuje mi czasu aby usiasc i przeczytac w koncu Paulo Coelho "Zahir". Czytam malymi krokami i coraz czesciej mam wrazenie, ze wlasnie tak mialo byc. Za kazdym razem jak w koncu do niej siade i zaczne czytac, znajduje jakis fragment idealnie pasujacy do tego, z czym obecnie sie zmagam.

***

"We could spend the rest of our life saying that we love such a person or thing, when the truth is that we are merely suffering because instead of accepting love's strength, we are trying to diminish it so that it fits the world in which we imagine we live."

***

Dlaczego zamiast cieszyc sie tym, co mamy, martwimy sie o to, czego nie mamy? Dlaczego zamiast zaakceptowac to co posiadamy, ciagle narzekamy? Dlaczego ciagle usilujemy zmienic kazdego kto nie pasuje do naszej rzeczywistosci?
 

Sunday, 11 March 2012

Heal Your Body - Throat / Changes

"I believe that life opens its doors for me. I am willing to change."

***

Wracamy do gardla. Mojego gardla. Pare dni temu wrocilam do pracy. Mam jeszcze chrypke. Kaszel doszedl do tego - ponoc tak zawsze konczy sie zapalenie krtani i nie powinnam sie przejmowac. Niby juz lepiej ale wciaz pracuje nad afirmacjami zwiazanymi z gardlem.
Ostatnio zlapalam sie tez na mysli : "robie za malo; wlasciwie to ja nic nie robie; za malo afirmuje, za malo czytam, za malo medytuje; po prostu robie nic i czemu oczekuje, ze cos sie zmieni; ze ja sie zmienie?!" Urocze to bylo, na szczescie szybko sobie poszlo. Robie tyle, ile moge na dana chwile. Daje z siebie wszystko. Powoli zmieniam siebie i ciesze sie kazda pozytywna reakcja. Wszystko jest super!

***

"Wierze, ze zycie stoi przede mna otworem. Chce sie zmienic."

Thursday, 8 March 2012

8th of March

8 marca obchodzony jest Miedzynarodowy Dzien Kobiet. Jak dla mnie w tym przypadku slowo "miedzynarodowy" ogranicza sie do krajow bylego bloku komunistycznego. Dzien ten jest bardzo celebrowany w krajach takich jak Ukraina, Kazachstan, Uzbekistan czy oczywiscie Rosja, gdzie jego obchody potrafia trwac od dwoch do trzech dni. Jest rowniez waznym swietem w krajach takich jak Polska, Lotwa czy Bulgara. To swieto jest praktycznie nieznnane w krajach zachodniej Europy. Pracujac z roznymi ludzmi zauwazylam, ze znaczenie tego swieta niestety zaczyna upadac....

***

Swieto mialo i ma na celu, raz w roku, oficjalnie, docenic to wszystko czego dokonuje kobieta. To ze jest matka, kochanka, zona, przyjaciolka, partnerka, gospodynia domowa, opiekunka, kobieta pracujaca zawodowa, utrzymujaca dom, oplacajaca rachunki itp. Jest to oficjalnie uznany dzien w roku kiedy mezczyzni moga wyrazic jak bardzo ciesza sie majac nas przy swoim boku. Moga nam podziekowac za to milym slowem, zyczac nam wszystkiego najlepszego z okazji naszego swieta. Moga nam podziekowac podarkiem - czasem kwiatkiem, czasem czekoladkami, czasem jakims prezentem. Moga wyrazic nam swoja wdziecznosc, pamiec, moga nam pokazac jak bardzo nas cenia, kochaja i szanuja...
Moga, lecz niestety coraz mniej ich to robi... A szkoda. Uwazam ze to bardzo ladne tradycyjne swieto.

***

Niewazne jednak co zrobi mezczyzna. Wazne jest co robi kobieta.
Wazne jest czy akceptuje ona sama siebie w roli jaka sobie obrala. Wazne jest czy to kobieta jest szczesliwa i spelniona. Czy szanuje i kocha sama siebie. Czy umie sama siebie docenic. Czy umie cieszyc sie z tego co robi. Czy chce byc tym kim jest.
Jesli ma to wszystko, jesli potrafi to wszystko, to kazdy dzien jest dla niej 8 marca.
Owszem milo jest byc zauwazonym i docenionym przez innych. Jesli jednak kobieta nie umie kochac samej siebie, to podarowanie jej 100 roz i 20 czekoladek czy 15 drogich prezentow nie spelni swej roli...

***

"I love and accept myself"

Tuesday, 6 March 2012

Heal Your Body - Woman's Days...

Teraz bedzie troszke dla kobiet o kobietach.
Kiedy mamy problem ze swoimi narzadami plciowymi podczas miesiaczki (nie mowie dzis o chorobach wenerycznych czy innych bolezniach naszych genitaliow), jesli nasz zespol napiecia przedmiesiaczkowego jest uciazliwy i trudny nie tylko dla nas ale i otoczenia wokolo, zazwyczaj oznacza to, iz gdzies tam w podswiadomosci zle sie czujemy bedac kobieta. Odrzucamy nasza wlasna kobiecosc. Czujemy sie brudne, nieczyste, niegodne zycia w spoleczenstwie. Mamy poczucie winy, strachu, boimy sie wlasnej natury. W naszym zyciu panuje chaos a my na to zezwalamy. Udzielamy sily czynnikom zewnetrznym, nie chcemy wziac odpowiedzialnosci za swoje zycie.

***

Ja zawsze mam wielki problem podczas okresu. Wielkie hustawki nastrojow, trudne do wytzymania nie tylko dla mnie ale i otoczenia. Odczuwam duzy bol, prawie omdlewajacy, nie tylko brzucha ale i glowy i kazdej innej czesci ciala.
Zawsze mnie to irytowalo i naprawde wiele razy myslalam "wolalabym byc facetem; oni maja latwiej" i inne takie. Wiele razy myslalam aby na te pare dni moc znalezc sie gdzies indziej.
Niedawno przypadkiem znalazlam artykul, nie pamietam dokladnie na jaki temat byl poswiecony, pamietam tylko jeden akapit. Mowil on o tym, iz w dawnych czasach, starozytnych, w kazdej osadzie stalo kilka domow lekko na uboczu. Mieszkaly tam tylko kobiety majace menstruacje. Plemie odsylalo je na bok ale nie za kare. Te pare dni bylo jej dawane na odpoczynek, na cieszenie sie z tego, iz jest kobieta, na celebrowanie tych paru chwil w otoczeniu innych kobiet. To bylo jak "urlop" od rzeczywistosci, urlop od pracy, dzieci, kochanka itp. Jej czas dla siebie. Bardzo mi sie to podobalo. Mysle ze wiele kobiet tak naprawde zaluje ze ten zwyczaj przepadl...

***

Afirmacje:
W swoim ciele czuje sie jak w domu.
Akceptuje moja kobieca sile.
Akceptuje wszystkie procesy zachodzace w moim ciele jako normalne i naturalne.
Kocham i akceptuje siebie.
Jestem silna i dynamiczna kobieta.
Kazda czesc mojego ciala pracuje znakomicie.
Biore teraz odpowiedzialnosc za swoj umysl i zycie.
Czuje sie bezpiecznie bedac tym, kim jestem.

Friday, 2 March 2012

Heal Your Body - Throat

Gardlo (ćakra gardla, kolor jasnoniebieski) odpowiada za mowe, ekspresje samego siebie. Problemy z nim zwiazane, bol gardla, zapalenie migdalkow, problemy z tarczyca oznacza zazwyczaj ze:
- boimy sie wyrazic siebie ;
- nie czujemy sie zazwyczaj uprawnieni do zrobienia czegos, nie czujemy sie na silach do tego i zaczynamy odczuwac z tego powodu frustracje ;
- przezywamy zycie za innych, probojac zadowolic kogos innego (mame np.) zamiast siebie ;
- opieramy sie jakiejs zmianie ;
- opieramy sie pozytywnej rzeczy, ktora ktos o nas powiedzial ;

***

Odkad pamietam mam wieczne problemy z gardlem raz na jakis czas. Najczesciej to zapalenie migdalkow, albo wlasnie zwykly bol gardla, jaki odczuwam wlasnie teraz (nie spie od 4 rano).
Moj bol gardla zaczal sie wczoraj wieczorem. Dopiero jak wrocilam do domu i usiadlam do ksiazki L.Hay zrozumialam skad sie wzial. Otoz, wczoraj spedzilam cudny dzien majac profesjonalna sesje zdjeciowa - taki przedwczesny prezent na 30te urodziny sobie zrobilam. Kiedy pokazano mi moje zdjecia, uslyszalam ze wyszlam zachwycajaco, niesamowicie i pieknie. Powiedzialam wtedy "Chyba sobie zartujesz. To nie jestem ja. Ja taka piekna nie jestem". Komplementy jednak nie ustawaly a ja czulam narastajacy bol gardla. Wieczorem przyszla mi z pomoca nizawodna Ania Z. (czy ja juz Ci dziekowalam, za to, ze sie poznalysmy?) i oto moja afirmacja, ktora powtarzalam sobie przez caly wczorajszy wieczor, ktora zapisalam sobie cala strone w zeszycie, i ktora bede powtarzac przez pare dni:
"Uwalniam sie od potrzeby krytykowania swojego ciala. Kazdy komplement przyjmuje z miloscia i wdziecznocia"

***

I release the need to criticize my body. I accept all compliments with love and appreciation.

***

Ponizej pare afirmacji, aby rozwiazac problemy z gardlem:

Pragne sie zmienic.
Kazdy komplement przyjmuje z miloscia i wdzecznoscia.
We wszystkim co robie wyrazam siebie.
Zasluguje na dobre zdrowie.
Jestem bezpieczna. Milosc otacza i ochrania mnie.
Zmieniam sie.

Blog

Mowilam, ze wymysle "dzis" jakis pomysl na bloga w tym miesiacu? Mowilam? Mowilam! To nic ze jest wlasnie 4 nad ranem...

***

W tym miesiacu skupimy sie na naszym ciele. Bardzo czesto cos nas boli - gardlo, plecy, kolano, serce itp. Za wiele z tych dolegliwosci odpowiadamy my sami i nasze mysli. Religie wschodu od dawna maja podobne myslenie - to przeciez od nich wywodzi sie pojecie "Ćakra".

Jest to ośrodek energetyczny w ciele, czyli miejsce, gdzie krzyżuje się wiele kanałów energetycznych (nadi) i gromadzi się energia prana. Ośrodek ten odbiera, magazynuje i promieniuje energię o wibracji właściwej dla swojej funkcji, która konieczna jest do życia. Rozwijanie ćakr prowadzi do rozwoju wewnętrznego i duchowego wyzwolenia. Istnienie ćakr i kanałów energetycznych stanowi składnik wierzeń głównie hinduizmu i buddyzmu tantrycznego. Joga, bioenergoterapia, reiki i wiele technik rozwoju wewnętrznego, bazuje na wiedzy o ćakrach. Najczęściej wyróżniane jest 7 ćakr głównych, z których każdej przypisywany jest inny kolor, funkcja i położenie (np. czolo, gardlo, nad pepkiem itp).

Rowniez L.Hay nawiazuje do tego sposobu myslenia w swojej ksiazce "Mozesz uzdrowic swoje zycie", oraz temu zagadnieniu poswiecona jest jej inna ksiazka "Mozesz uzdrowic swoje cialo". Do tego oczywiscie mozna przylaczyc leczenie ćakrami, yoge itp. Dla kazdego cos dobrego.

Raz na jakis czas bede opisywac jakis bol, ktory mnie osobiscie "nurtuje", ciagle powraca, nie daje mi spokoju. Opisze na podstawie ksiazki L.Hay z czym on jest zwiazany. Do tego napisze afirmacje i ja powtarzac przez pare dni. Chociaz co do tego pierwszego - pisania afirmacji - to sama zglosze sie do Ani Z. z prosba o pomoc. Dla mnie ulozenie samej afirmacji to jeszcze "blade pojecie".

***

"I am healing my body, my mind, my life"

Thursday, 1 March 2012

Evening's gratitiude 30

Moze i codziennie nie bede ich pisac, ale codziennie bede o nich myslec. Dlatego liczyc je bede kazdego dnia, bo kazda z nich bedzie kolejna na mej drodze do uzdrowienia siebie, swych mysli, swego zycia.

***

3 dobre rzeczy:
- jak wychodzilam dzis rano z domu, przeczytalam na necie informacje, ze metro ma opoznienia, po dojsci na stacje (5 minut) okazalo sie, ze metro funkcjonuje juz normalnie ;
- to byl piekny i sloneczny dzien ; zjadlam obiad w zacisznej tureckiej kawiarni, gdzie moglam zebrac mysli i pocieszyc sie nowym dniem (ponoc zazwyczaj jest tam mnostwo ludzi i ciezko dostac wolny stolik) ;
- to byl cudowny dzien, podczas ktorego spelnilo sie jedno z moich malych marzen - mialam profesjonalna sesje zdjeciowa .

3 podziekowania:
- za Anie Z., jej warsztaty i mozliwosci jakie mi one daly ;
- za cudnie spedzony dzien w milym towarzystwie pozytywnie zakreconych ludzi, ktorzy pomogli mi w spelnieniu jednego z mych marzen ;
- za to, ze wszystko idzie ku lepszemu, szczesliwszemu, pelniejszemu zyciu .

***

"I am taking the next step for my healing"

Summary 01

Ponizej cytat z niezwyklej ksiazki L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie" - Uwazam to za podsumowanie tego wszystkiego o czym pisalam przez Luty.

***

"W bezkresie zycia, w ktorym jestem, wszystko jest doskonale, calkowite i pelne.
Zyje w zgodzie i harmoni z kazdym, kogo znam.
Gleboko w moim wnetrzu jest nieskonczone zrodlo milosci. Pozwalam teraz wyplynac tej milosci na powierzchnie. Wypelnia ona moje serce, moje cialo, moj umysl i swiadomosc, cala moja istote. Promienieje ze mnie we wszystkich kierunkach i powraca do mnie pomnozona. Im wiecej milosci daje, tym wiecej mam jej w sobie. Jej zasoby sa nieograniczone. Zycie miloscia sprawia, ze czuje sie dobrze; jest ona wyrazem mojej wewnetrznej radosci.
Kocham siebie i dlatego troszcze sie o swoje cialo. Z miloscia dostarczam mu wartosciowego pozywienia. Pielegnuje je i ubieram, a ono odpowiada zdrowiem i energia.
Kocham siebie, dlatego zapewniam sobie wygodny dom, ktory spelnia moje wymagania i w ktorym dobrze jest przebywac. Wypelniam pokoje wibracja milosci, by kazdy kto wchodzi, lacznie ze mna, czul te milosci i mogl sie nia zywic.
Kocham siebie, dlatego wykonuje prace, ktora sprawia mi radosc i pozwala na wykorzystanie moich talentow i zdolnosci tworczych. Pracuje z ludzmi i dla ludzi, ktorych kocham i ktorzy mnie kochaja, i zarabiam wystarczajaco dobrze.
Kocham siebie i zachowuje sie przyjaznie wobec wszystkich ludzi, poniewaz wiem, iz to, co daje, wraca do mnie zwielokrotnione. Do mojego swiata przyciagam tylko kochajacych ludzi, bo oni sa odbiciem mnie samego.
Kocham siebie, dlatego zyje calkowicie terazniejszoscia, doswiadczajac kazdej chwili jako dobrej.
Wiem, ze moja przyszlosc jest jasna, radosna i bezpieczna, poniewaz jestem ukochanym dzieckiem Wszechswiata, Wszechswiat zas z miloscia troszczy sie o mnie, teraz i zawsze.
Wszystko jest dobre w moim swiecie."

***

"I am taking the next step for my healing"

Next Step

"I am taking the next step for my healing"

***

I tak minal Luty. Jestem dumna z siebie, ze codziennie udawalo mi sie zagladac tutaj i pisac swoje przemyslenia, dobre rzeczy, podziekowania. Dziekuje, ze znalazlam na to czas, checi, sily i udalo mi sie zebrac mysli. Dziekuje za wszystkich, ktorzy czytaja, ktorych cieszy to co pisze, ktorzy znajduja w tym swoja sile aby isc naprzod. Dziekuje za bliskie mi osoby, ze zawsze sa, kiedy ich potrzebuje, czasem pociesza, czasem doradza, czasem pokaza bezsens mych "czarnych chmur". Dziekuje za kazdy dzien Lutego i wczesniejszych miesiecy, ktore dane mi bylo przezyc. Dziekuje za wszystkie kolejne, ktore sa przede mna.

Marzec jest czasem mojego urlopu w Kazachstanie. Tam "ginie" internet od czasu do czasu (wg slow Matta). Dlatego musze pomyslec nad inna koncepcja bloga na ten czas. Codzienny moze sie nie sprawdzic. Dzis przyjdzie mi cos do glowy. Tak, lubie "porzadek", dlatego jesli wiem, iz podczas urlopu nie bede w stanie prowadzic bloga codziennie, to wole przemyslec chwilowa zmiane koncepcji. Takie male urozmaicenie mej pracy. Jestem kreatywna i na pewno cos wymysle.

***

"I am taking the next step for my healing"

Wednesday, 29 February 2012

Evening's gratitiude 29

3 dobre rzeczy:
- pracowalam dzis tylko do 15.00, moze i mam tylko 1,5 dnia wolnego ale to bylo takie przyjemne wyjsc z biura pare minut po 15.00, a nie jak zawsze po 20.00 ;
- odebralam swoj certyfikat ECDL, juz dwa miesiace wybieralam sie po niego i ciagle nie mialam jak ;
- kupilam sobie nwoe superowskie dwie pary butow na wiosne-jesien .

3 podziekowania:
- za to, ze moglam popracowac dzis tylko do 15.00 ;
- za udane zakupy - dawno tak bardzo nie cieszylam sie z butow, dwoch par butow ;
- za film Certified Copy, para zyjaca w ciaglych rozjazdak czesto daleko od siebie zwidza male toskanskie miasteczko - ona wspomina 15 lat malzenstwa i prosi o wsparcie, on... on uwaza, ze zbyt sie od siebie oddalili i nie ma juz co ratowac (final moze i przygnebiajacy ale ich stosunek do siebie, rozmowy, sposob w jaki na siebie patrza i reaguja na wypowiedziane zdania - cos co warta wziac pod rozwage) .

***

"I am at peace"

Peace

"I am at peace"

***

W pudelku "Power Thought Cards" mam 64 karty. Dzis rano je potasowalam i losowo wybralam kolejna. Jest to dokladnie ta sama karta, ktora wylosowalam wczoraj. Wiem, ze musze popracowac nad swym spokojem wewnetrznym, ze dosc latwo mozna jeszcze go zburzyc, ale nie sadzilam ze caly Wszechswiat to wie...

***

Wewnetrzny spokoj i harmonia otaczaja mnie i mieszkaja we mnie. Jestem tolerancyjna, pelna wspolczucia i milosci dla wszystkich oraz samej siebie.

Zadna osoba, miejsce lub rzecz nie ma nade mna wladzy. Nic nie zmaci mych mysli i mego spokoju. Sama panuje nad swoimi myslami, swoja wewnetrzna sila i harmonia.

Wszystko jest dobre w moim swiecie.

***

"Jestem spokojna i opanowana"

Tuesday, 28 February 2012

Evening's gratitiude 28

3 dobre rzeczy:
- to ostatni dzien przymusowej diety na jogurtach i owsiance ;
- w pracy wszystko chodzilo bez zarzutow ;
- ugotowalam wspanialy ryz z warzywami .

3 podziekowania:
- za kazdy dzien, ktory jest mi dane przezyc, obym z kazdym kolejnym dniem przezywala go coraz lepiej ;
- za spokoj ducha, abym umiala sie wyciszyc w pracy i nie denerwowac na cos, na co czesto nie mam wplywu ;
- za wszystkie bliskie mi osoby, ktore pojawily sie w mym zyciu, nawet jesli czasem nie mamy dla siebie czasu .

***

"Vitality shows in not only the ability to persist but the ability to start over." by F. Scott Fitzgerald

Vitality

"Vitality shows in not only the ability to persist but the ability to start over." by F. Scott Fitzgerald

***

I kolejny cytat o tym, ze nawet jesli jest ciezko i mamy wrazenie, iz swiat runal nam na glowe, powinnismy nie poddawac sie a isc dalej, czesto zaczynajac nasze zycie od nowa. Kiedy koncza nam sie zwiazki, stracimy prace itp. Swiat sie nie konczy. My to przetrwamy, wyjdziemy z tego silniejsi. Wazne aby sie nie poddac a zaczac od nowa - zbudowac nowy zwiazek, znalezc nowa prace, nowych przyjaciol. Nie dostajemy nic, z czym bysmy sobie nie poradzili. Owszem, bardzo czesto mamy wrazenie iz cos jest ponad nasze sily, ale potem jednak zapominamy o tym i po czasie okazuje sie, iz jednak nam sie udalo i dokonalismy rzeczy "niemozliwych".

Nawet jest takie opowiadanie o tym, jak czlowiek z jezusem ogladaja zycie tego pierwszego w formie sladow na piasku. Przez wiekszosc czasu slady sa dwa - czlowiek idzie ramie w ramie z Chrystusem. W paru jednak momentach, kiedy czlowiek mial ciezkie chwile, slad jest jeden. Czlowiek mowi do Jezusa:
- Widzisz, tutaj mialem duze problemy i mnie zostawiles. Czemu?
Chrystus mu odpowiada tak:
- Tutaj slad jest tylko jeden poniewaz nioslem Cie na rekach.

Swoja droga zaczynam sie zastanawiac co tych cytatow i pozytywnych mysli tak duzo o trudnych chwilach... Wszystko bedzie dobrze!

***

"Zywotnosc to nie tylko zdolnosc do przetrwania, to rowniez umiejetnosc aby zaczac od nowa" - F. Scott Fitzgerald

Monday, 27 February 2012

Evening's gratitiude 27

3 dobre rzeczy:
- dzien zaczal sie od milego sms ;
- nie spoznilam sie na autobus i nawet mialam czas posluchac z rana "Inner talk for a Love that Works" ;
- mialam mila rozmowe przez telefon .

3 podziekowania:
- za to, ze jeszcze mam do kogo zadzwonic i sie pozalic na swoja wlasna glupote ;
- za cierpliwosc i zrozumienie - aby z kazdym dniem miala jej coraz wiecej i wiecej ;
- za moich rodzicow, moze ni ebyli idealni, ale po pierwsze - byli, a po drugie - nie znam idealnego czlowieka .

***

"What ought one to say then as each hardship comes? I was practicing for this, I was training for this." by Epictetus

Training for this

"What ought one to say then as each hardship comes? I was practicing for this, I was training for this." by Epictetus

***

Nie wiem co z tymi cytatami, ale to juz kolejny pod rzad nawiazujacy do tego, ze czasem czekaja nas ciezkie chwile.

Wczorajszy mowil, ze w tach sytuacjach nie powinnismy sie zatrzymywac, tkwic w stagnacji, tylko ciagle isc na przod nie wazne co sie dzieje. Epiktet dorzuca do tego zdanie "cwiczylem i trenowalem do takich sytuacji".

Wydaje mi sie, ze nie zdarza nam sie nic takiego, z czym nie moglibysmy sobie poradzic. Jedne wydarzenia potrafia byc bardziej tragiczne (np. smierc bliskiej osoby) inne mniej (np. utrata pracy, rozwod). Z kazda sytuacja jestesmy jednak sobie w stanie poradzic. Na poczatku moze byc trudno, mozemy nie wiedziec "jak", ale jesli bedziemy wierzyc, ze sobie poradzimy, sposob na zmierzenie sie z czyms "sam przyjdzie".

Po kazdej burzy wychodzi tecza. Czasem po prostu jest ciezej nam ja dostrzec przy zachmurzonym niebie. Nawet i chmury zostana kiedys przegnane przez wiatr i znow zaswieci slonce...

***

"W trudnych sytuacjach kazdy czlowiek powinien sobie powiedziec: zostalem wyszkolony do tego" - Epiktet

Sunday, 26 February 2012

Evening's gratitiude 26

3 dobre rzeczy:
- dostalam pyszna litewska czekolade od Indre, ktora walsnie wrocila ze swego urlopu ;
- dostalam mily sms od Matta ;
- w pracy dzien minal szybko .

3 podziekowania:
- za przepiekna pogode za oknem - wiosna zbliza sie pelna para mam nadzieje ;
- za moje cialo, kocham je takim jakie ono jest ;
- za cierpliwosc, wyrozumialosc i milosc (tak wiem ze sie powtarzam, ale za pewne rzeczy mozna dziekowac kazdego dnia - szczegolnie jesli ma sie wrazenie, ze nam ich brakuje) .

***

"If you are going through hell, keep going." by Sir Winston Churchill

Keep Going

"If you are going through hell, keep going." by Sir Winston Churchill

***

Czasem przechodzimy przez bardzo trudne chwile. Nie rozumiemy tego co sie dzieje i czemu nas to spotkalo. Mamy wrazenie, ze wszystko sprzysieglo sie przeciwko nam. Niektorzy w takich sytuacjach poddaja sie. Nie probuja nic zmienic. Maja wrazenie, ze nie wazne co zrobia i tak nie polepszy to ich sytuacji. Wydaje im sie, iz nie maja sily na to co nadeszlo. Najgorsze co mozna wtedy zrobic, to przestac robic cokolwiek. Zatrzymac sie i zostac w tej stagnacji.
Wydaje mi sie, ze nie zawsze chodzi o to aby walczyc, stawiac opor temu, co nas spotkalo itp. Czasem wystarczy jesli powiemy sobie, ze to sie kiedys skonczy, ze ten zly czas ma swoj kres a my dalej bedzimy robili to co robimy. Trzeba ciagle isc do przodu, poddac sie rzece, ktora nas niesie. Nawet jesli przed nami wodospad, jesli poddamy sie nurtowi i mu zaufamy - przezyjemy.

***

"Jesli teraz przechodzisz przez pieklo - idz dalej." - Winston Churchill

Saturday, 25 February 2012

Evening's gratitiude 25

3 dobre rzeczy:
- rano przyszedl paszport a z nia wiza do Kazachstanu ;
- metro dzis nie jezdzilo i zalapalam sie na darmowa przejazdzke zastepczymi autobusami ;
- Matt dzis pisal mile rzeczy .

3 podziekowania:
- za to, ze z kazdym dniem staje sie coraz bardziej cierpliwa, wyrozumiala i kochajaca ;
- za to ze mam wspanialych przyjaciol, nawet jak mnie czasem poirytuja, bo im internet nie dziala a ja tu z emailem czekam ;
- za mame, bo czasem jej dobre rady sa nieocenione .

***

"Better keep yourself clean and bright; you are the window through which you must see the world." by George Bernard Shaw

You are the window

"Better keep yourself clean and bright; you are the window through which you must see the world." by George Bernard Shaw

***

Jest takie powiedzienie, ze optymista widzi piekny swiat za oknem a pesymista bedzie widzial tylko brudna szybe. G.B.Shaw pisze, ze sami jestesmy oknem. Od nas zalezy jak bedziemy widzieli swiat wokolo. Jesli bedziemy myslec pozytywnie, czysto, jasnie - swiat wokolo taki bedzie. Coraz lepiej mam okazje to obserwowac. Pamietam, ze kiedy wstawalam z myslac "rany jak mi sie nie chce, nie lubie tej pracy, tam sa sami kretyni, klienci to idioci, mam ich dosc" to w pracy chodzilam ciagle podenerwowana, zla nawet, wiele rzeczy mnie irytowalo i szybko bylam wytracana z rownowagi. Kiedy jednak zaczelam myslec "lubie moja prace, jst ona tylko tymczasowa, klienci nie maja mojej wiedzy, dlatego wiele rzeczy trzeba im wyjasniac, lubie pracowac z dziewczynami" - w pracy stalam sie spokojniejsza. Wracam tak samo zmeczona, bo to jednak jest 10 godzin, ale jestem bardziej wesola, nie denerwuje sie tak szybko ani nie doluje w pracy. Jest lepiej niz bylo i wiem, ze bedzie jeszcze lepiej.

***

"Lepije badz jasny i czysty; jestes swym wlasnym oknem, przez ktore spogladasz na swiat." - George Bernard Shaw

Friday, 24 February 2012

Evening's gratitiude 24

Dzis jestem tak zmeczona, zniechecona i spiaca, ze bedzie ciezko cos napisac. Wiza nie przyszla, a powinna byla dzisiaj byc...

3 dobre rzeczy:
- w pracy zrobilam wszystko co mialam, nie zostawiajac nic "na jutro" ;
- roze od Matta ciagle stoja - wprawdze widac, ze zaczynaja powoli usychac, ale wciaz wygladaja ladnie i pachna ;
- nic mi sie nie chce - dawno tak nie mialam .

3 podziekowania:
- za dni takie jak dzis, niby nic "strasznego" sie nie wydarzylo, nie czuje sie najlepiej, ale dzieki temu bardziej doceniam stan kiedy czuje sie super, ciesze sie ze takich dni jest coraz wiecej ;
- za przyjaciol, znajomych i Matta - oby zawsze bylo o czym rozmawiac ;
- za kolejny dzien, ktory dane mi bylo przezyc .

***

"Kreatywnosc to tworzenie, eksperymentowanie, rozwijanie sie, ryzykowanie, lamanie zasad, popelnianie bledow oraz bawienie sie" - Mary Lou Cook

Creativity is having fun

"Creativity is inventing, experimenting, growing, taking risks, breaking rules, making mistakes, and having fun." by Mary Lou Cook

***

Ostatnio ciagle przewija mi sie slowo "kreatywnosc". Moze dlatego, ze zawsze chcialam byc tworcza. Lubilam rysowac i pisac. Zawsze chcialam robic cos w tym kirunku. Moze poprzez ostatnie afirmacje, cytaty, czy wyrywki tekstowe, ktore napotykam, Wszechswiat chce mi dac do zrozumienia ze nadszedl moj czas. Takich podtekstow znajduje wiecej odkad zaczelam pisac bloga. Mam nadzieje, ze to znak iz dobrze robie. Lubie to pisac i mam nadzieje, ze ktos lubi to czytac. Mam nadzieje ze komuc czytanie tego bloga pomaga tak jak mi jego pisanie.

Ja sie ciesze ze, ze mi sie to udaje. Ciesze sie, ze mam czas aby popisac bloga, poczytac ksiazki. Jeszcze tylko wykombinowac cos i wrocic do rysowania. Byloby juz w ogole super. Przypominam sobie jak jeszcze nie dawno (prawie miesiac temu) nie mialabym na to czasu. Nie umialam znalezc czas aby poczytac, czy tym bardziej aby popisac bloga. Ciesze sie ze teraz mam. Wstaje i klade sie spac o tej samej porze co miesiac, dwa miesiace temu, a jednak teraz mam wrazenie, ze mam wiecej czasu na to, co jest dla mnie wazne. Ciesze sie z tego.

***

"Kreatywnosc to tworzenie, eksperymentowanie, rozwijanie sie, ryzykowanie, lamanie zasad, popelnianie bledow oraz bawienie sie" - Mary Lou Cook

Thursday, 23 February 2012

Evening's gratitiude 23

3 dobre rzeczy:
- slonko swiecilo tak cudnie i grzalo, ze wywiesilam pranie na dwor i pachnie ono tak swiezo ;
- znalazlam dzis czas na wszystko co chcialam - mialm czas pograc, popisac, porozmawiac przez telefon, poczytac i pogotowac ;
- znalazlam dzis sliczne pocztowki okazjonalne .

3 podziekowania:
- za serial Glee ktory jest "lekiem na cale zlo" ;
- za przyjaciol, oby ich nikgdy nie zabraklo ;
- za zrozumienie, cierpliwosc, milosc, wybaczanie .

***

"The bigger your life, the smaller your fear." by Susan Jeffers

***

P.S. Zrobilam dzis maly eksperyment i obserwowalam ilosc SPAMU rosnacego na mej skrzynce pocztowej. Naliczylam 45 emaili. Jaka to by byla roznica, gdybym zamiast tych 45 SPAMow dostawala 45 emaili ze slowami "Wszystko jest dobrze", "Kocham Cie", "Wspieram Cie", "Jestes wyjatkowa"...

***

"The bigger your life, the smaller your fear." by Susan Jeffers


Resistance

Dzis zacytuje dwa fragmenty ksiazki L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie" (przeklad T.Kruszewska, P. Remiszewska-Drazkiewicz).

***

"Jesli mamy w sobie jakis gleboko ukryty negatywny wzorzec, musimy uswiadomic sobie jego istnienie, aby moc uzdrowic tworzona przezen sytuacje. "
L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie"

***

Bardzo czesto, w momencie, w ktorym zrozumiemy, co jest nie tak, znajdziemy rowniez sposob, metode na rozwiazanie naszego problemu. Tak jest w pracy, w szkole, na studiach. Kiedy dotrzemy do zrodla problemu, znajdujemy jego rozwiazanie. To rowniez odnosci sie do naszego rozwoju osobistego.
Ja pewnego dnia zobaczylam, ze w swym zwiazku zaczynam naprawde zachowywac sie jak moja wymagajaca i zaborcza matka. Wstrzasnelo to mna. Po tygodniu poszlam na pierwsze spotkanie z psychologiem. Po paru miesiacach trafilam na swoje pierwsze warsztaty rozwojowe. Potem byly kolejne, niedluga beda nastepne. W miedzyczasie powstal blog.

"Kiedy uczen gotowy - mistrz sie pojawia" - wiem, ze to przyslowie wschodu, ale dla mnie nieodlaczenie kojarzy sie z "Krolem Lwem".

***

"Czesto nasza reakcja na ten pierwszy krok [czyt. wizyta u psychologa, warsztaty, siegniecie po ksiazke typu "You can heal your life" L.Hay itp] jest uznanie nowej drogi za cos glupiego i bezsensownego. Byc moze wydaje sie ona zbyt latwa lub nie do zaakceptowania przez nasz umysl. Nie chcemy jej przyjac. Nasz opor okazuje sie bardzo silny. Mozemy nawet odczuwac zlosc na sama mysl o zrobieniu tego. Jest to bardzo dobra reakcja, jezeli zrozumiemy, ze stanowi pierwszy kok w procesie uzdrawiania."
L.Hay "Mozesz uzdrowic swoje zycie"

***

Nastepnie L.Hay wymienia wszystkie mozliwe wymowki jakie uzywamy. Ubawilam sie czytajac je - przerobilam kazda, podejrzewam, ze wiekszosc z Was tez. Moje ulubione to "jestem za leniwa; za slaba; zrobie to pozniej; mam zbyt wiele innych spraw na glowie; przeciez nic zlego sie nie dzieje; nic na to nie poradze; i tak sie nie uda; to moze za duzo kosztowac; to za trudne; przezylam z tymi myslami/wadami tyle juz lat to iprzezyje kolejne" itp.
W chwili obecnej zaczynam watpic w sens pisania bloga. Dlatego, skoro wiem ze pojawila sie tak mysl, bede go pisac dalej. Dam rade!

***

"The bigger your life, the smaller your fear." by Susan Jeffers

Life and Fear

"The bigger your life, the smaller your fear." by Susan Jeffers

***

Na nasze zycie sklada sie pare czynnikow: rodzina, przyjaciele, zwiazek, praca. S.Jeffers dolicza do tego jeszcze : czas wolny, nasze zainteresowania, nasz rozwoj osobisty, czas spedzony samotnie oraz najwazniejsze i najtrudniejsze - nasz wklad dla Wszechswiata i innych ludzi. Jesli kazda z tych czesci jest miedzy soba rowno podzielona, kazda ma swoj czas i swoje miejsce w naszym zyciu, staje sie ono bogate, pelne. My jestesmy bardziej zadowoleni, ze wszystko udaje nam sie pogodzic sie soba.
Bardzo czesto jest tak, ze skupiamy sie tylko na jednej z tych dziedzin kosztem pozostalych. Np rodzina jest dla nas najwazniejsza i zapominamy o przyjaciolach, wlasnych przyjemnosciach, zaczynamy sie poswiecac, czujac poglebiajaca sie pustke i strach przed straceniem tej jednej jedynej rzeczy jaka posiadamy. Jesli nasze zycie posiada balans, nawet jesli cos sie rozpadnie (zwiazek, rodzina, praca) nie czujemy sie tak bardzo osaczeni, zastraszeni, przygnebieni. Potrafimy dosc szybko dostosowac sie do nowej sytuacji i znow ja wypelnic (znalezc nowa prace, zbudowac nowy zwiazek itp).

S.Jeffers prosi aby rozrysowac na kartce duzy kwadrat i podzielic go tak, aby mial w sobie 9 rownych mniejszych kwadracikow. Kazdemu przypisac swoje miejsce i rzecz, oraz opisac jak chcemy aby on wygladal. Ja jeszcze nie wszystko zrozumialam i nie wiem czy dobrze to cwiczenie zrobilam. U mnie to wyglada tak:

Relationship
Jestem bardziej cierpliwa, wdzieczna za okazana pomoc i zainteresowanie, umiem doceniac co robi dla mnie moj partner, mam zawsze czas aby usiasc i porozmawiac, obejrzec interesujacy nas film / program, pograc w Scrabble.

Family
Mowie czesciej "kocham, dziekuje, przepraszam", jestem wdzieczna za ich milosc i wsparcie jakie mi dali i jakie wciaz od nich otrzymuje, mam czas aby porozmawiac, wysluchac.

Friends
Jestem bardziej cierpliwa, cenie nasze przyjaznie i umiem zawsze znalezc czas na e-mail, telefon czy wizyte, umiem powiedziec im "dziekuje ze jestes".

Personal Growth
Mam czas i pieniadze na zajecia tanca, rysunku czy warsztaty rozwojowe, mam czas aby usiasc i pomedytowac, podziekowac za to co mam.

Hobby
Mam czas aby poczytac, obejrzec film, porysowac.

Leisure
Mam czas i pieniadze aby zwiedzac, spacerowac, chodzic do kina, teatru, spedzic pare dni poza domem, polezec w domu odpoczywajac i "nudzac sie".

Time Alone
Ciesze sie kazda chwila, jaka spedzam sama, nie marudzac, ze nie mam do kogo sie odezwac, ani nie mam sie czym zajac. Zawsze wiem co moge zrobic z czasem, ktory posiadam tylko i wylacznie dla siebie. Nigdy nie nudze sie sama ze soba.

Work
Lubie swoja prace. Kazdego dnia przychodze do niej z radoscia i z radoscia wracam do domu wiedzac ze zrobilam wszsytko co bylo do zrobienia. Nie zabieram zbednego bagazu do domu.

Contribution
Moj blog i moje doswiadczenie, przemyslenie w nim zawarte wspiera osoby go czytajace i pomaga im w ich wlasnym rozwoju.

***

"Im wieksze i pelniejsze zycie, tym mniejszy strach" - Susan Jeffers