Saturday, 4 February 2012

Evening's gratitiude 4

3 dobre rzeczy:
- Dzien w pracy byl udanym ;
- Matt przeslal mi pieniazki na wize do Kazahstanu ;
- Moje zonkile slicznie pachna i ciagle ladnie wygladaja - takie zolte i radosne .

3 podziekowania:
- za mily dzien w pracy ;
- za sniego ktory uroczo pada za oknem ;
- za cieplo w pokoju .

"All things are difficult before they are easy." by Thomas Fuller

Difficult and Easy

"All things are difficult before they are easy." by Thomas Fuller

***

Chcialam napisac, ze za bardzo nie rozumiem tego cytatu i uswiadomilam sobie, ze usiluje w ten sposob utrudnic sobie zycie po raz kolejny. Wszystko jest trudne zanim stanie sie latwe. Ilez razy zaczynalismy cos, co wydawalo nam sie dosc trudne i skomplikowane, po czym w miare robienia, wykonywania "tego czegos" okazywalo sie, ze to tylko strach ma wielkie oczy, a owa rzecz jest calkiem latwa i nawet czasem przyjemna.

Na poczatku bedac niemowlakiem wydawalo nam sie ze chodzenie jest takie trudne i poczatki byly trudne ale zanim sie zorientowalismy zaczelismy juz biegac. Potem szkola - tez kazdemu dziecku wydawala sie przerazajaca, potem z perspektywy czasu kazdy widzial jakie to bylo proste, latwe i przyjemne. Pierwsze proby szydelkowania, czy wyszywania, robienia na drutach - to wszystko kwestia czasu, cwiczen, wprawy.

Jesli zaczniemy patrzec tak na wszystkie aspekty naszego zycia, okaze sie ze zmierzylismy sie juz z wieloma tkaimi sytuacjami, czesto nie zdajac sobie nawet z tego sprawy...

***

"Wszystko jest trudne zanim stanie sie latwe" - Thomas Fuller

Friday, 3 February 2012

Evening's gratitiude 3

3 dobre rzeczy
- Matt mnie obudzil rano smiesznym sms ;
- w pracy mialam calkiem udany dzien ;
- kupilam sobie wlasnie przesliczna nowa posciel .

3 podziekowania:
- Za udany dzien ;
- za to ze dzis mam checi ugotowac sobie obiadek na jutro ;
- za sliczne zonkile, stojace u mnie w pokoju i ladnie pachnace .

***

"We are the true architects of our lives."

Architects of our lives

"We are the true architects of our lives. Only we as individuals and individuals alone, carry within us, the inner ability to make any changes to its blue prints." by Robert M. Hensel

***

Wszystko sprowadza sie do jednego - mamy wplyw na to jak zyjemy i co z naszym zyciem robimy. Jestesmy odpowiedzialni za decyzje jakie podejmiemy. To kim bedziemy, jak bedziemy zyc, zalezy tylko od nas samych. Byc odpowiedzialnym znaczy nie zwalac winy za nasze niepowodzenia na innych. Nie znaczy tez, ze mamy ciagle obwiniac siebie za porazki. S.Jeffers uwaza, ze zawsze robimy wszystko co mozemy i na co nas stac w danej sytuacji. Czesto powtarza, iz jesli cos nam nie wyjdzie, to moze to nie jest nas czas, moze za zakretem czeka cos, co da nam nowe, kolejne doswiadczenie zyciowe. Jak te mozliwosc wykorzystamy - zalezy juz od nas samych.

***

"Jestesmy architektami wlasnego zycia. Tylko my jako jednostki, pojedyncze osoby, nosimy w sobie wewnetrzna zdolnosc do podejmowania jakichkolwiek zmian w zapisie wlasnego zycia" - Robert M. Hensel

Thursday, 2 February 2012

Evening's gratitiude 2

3 dobre rzeczy:
- Matt napisal mi smieszna rzecz w emailu, czym mnie rozbawil a potem jeszcze zadzwonil na chwilke na komorke ;
- ugotowalam sama pierwszy raz pulpety (klopsiki w sosie pomidorowym) ;
- swiecilo ladne slonko i przyjemnie mi bylo isc spacerem do sklepu .

3 podziekowania:
- za to, ze kocham i jestem kochana ;
- za ladne slonko i za to, ze przyjemnie sie spacerowalo do sklepu ;
- za to, ze sa ludzie, ktorzy we mnie wierza i mnie wspieraja :) !

"I accept my uniqueness"

I accept my uniqueness

"I accept my uniqueness"

***

S.Jeffers i L.Hay, oraz kazdy psycholog uwazaja, iz wiekszosc naszych problemow wynika z nieakceptowania siebie, nieszanowania siebie, niekochania siebie. Ciagle uwazamy ze na cos niezaslugujemy, ze w czyms nie jestesmy dobrzy.

***

Kazdy z nas jest inny. Kazdy z nas rodzi sie by byc unikatowy w pewien sposob. Niestety normy srodowiskowe, normy spoleczne narzucaja nam takie, a nie inne reguly gry. Z czasem kazdy z nas choc nie chce, zatraca gdzies owo swoja unikatowosc i przestaje wystawac z tlumu.

Medrcy wschodu uwazaja, iz kazdy czlowiek rodzi sie by byc lwem. Spoleczenstwo jest przedstawiane jako stado owiec. Lew, nie wiedzac iz jest lwem, zyje w tym stadzie owiec dopoki nie spotka na swej drodze "przebudzonego" lwa. Ten zas zabiera go nad sadzawke i pokazuje mu jego prawdziwe oblicze...

Zycie nie polega na ciaglej konkurencji i porownywaniu sie. Tak naprawde nie ma do czego porownywac - kazdy z nas jest inny. Na pewno wiele osob slyszalo od swych rodzicow "zobacz, Karolina / Janek to umieja to i ty musisz", albo "Karolina / Janek zrobili to lepiej". Tymczasem kazdy z nas daje z siebie wszystko co chce i co moze w danym momencie swojego zycia. Kazdy jest inny, wyjatkowy na swoj wlasny sposob. Pamietaj o tym!

***

"Akceptuje swoja wyjatkowosc"

Wednesday, 1 February 2012

Evening's gratitiude 1

Codziennie wieczorem, przed pojsciem spac bede robic pewien maly spis - 3 dobre rzeczy, ktore mi sie przytrafily w danym dniu oraz 3 rzeczy, za ktore jestem wdzieczna. Nie jest latwo myslec pozytywnie i byc wdziecznym za to co mamy.

3 dobre rzeczy:
- Matt odpisal mi dzis, abym nie brala wolontariatu bo i tak chodze ostatnio przemeczona, abym moje wolne dni przeznaczala na odpoczynek i na kurs tanca (abym mu zatanczyla jak przyjade do niego na urlop) ;
- bylo mi bardzo cieplo siedzac sobie pod kolderka i grzejac sie piecykiem, ktory kupil mi Matt ;
- dostalam emaila od kuzynki, ktorej pomagalam pisac prace i mi za to podziekowala, co w dzisiejszych czasach nie za czesto sie zdarza .

3 rzeczy, za ktore moge podziekowac:
- za to ze mam Matta, rodzicow, siostre i cholernie dobre kolezanki ;
- za to ze mialam dzis dzien wolny i nie musialam nigdzie sie spieszyc ;
- za to ze wplynela mi dzis wyplata na konto ;

Uff, nie jest latwo dostrzegac pozytywne rzeczy otaczajacego mnie swiata... Mam nadzieje, ze z czasem lista sie powiekszy i coraz latwiej bedzie mi myslec o tym wszystkim.

Beginning

Jak to sie zaczelo?

Pewnego dnia uswiadomilam sobie ze mam duzy bagaz emocjonalny i problemy, z ktorymi przestalam sobie radzic. Skorzystalam z oferty PPA i zaczelam spotykac sie z psychologiem. Po pewnym czasie okazalo sie, ze odbedzie sie Dzien Otwarty PPA, na ktorym moge uczestniczyc w darmowych warsztatach rozwojowych. Poszlam. Byly to warsztaty "Nie boj sie bac - zacznij dzialac" oparte na ksiazce Susan Jeffers "Feel the fear and do it anyway". Zaczelam czytac ksiazke oraz stosowac dzienne afirmacje - pozytywne mysli - Louise Hay. Momentami bylo ciezko. Czasem sie lenilam. Do tej pory czasem nie mam checi na to. Czasem czuje sie zbyt zmeczona, albo zbyt "zdolowana". Mimo wszystko codziennie rano i wieczorem slucham medytacji, stosuje afirmacje, ciagle czytam S. Jeffers.

Ciagle sie rozwijam, ucze sie czegos nowego, poznaje siebie i innych wokolo. Oczy zaczynaja mi sie odkrywac na "stare", dawne aspekty mego zycia. Jak mowi L.Hay i S.Jeffers oraz wiele innych medrcow - ta nauka nigdy sie nie konczy, czlowiek rozwija sie tak dlugo jak dlugo zyje.

Feel the fear and do it anyway!

Fear and Courage

"Courage is resistance to fear, mastery of fear, not absence of fear." by Mark Twain

***

Strach jest wszedzie.
Boje sie zaczac pisac tego blooga, boje sie osmiesznia i krytki, boje sie ze nic sie nie zmienie, boje sie ze przyjaciele sie ode mnie odwroca, boje sie ze ktos nie odpisze na mego e-maila, boje sie ze nie znajde nowej pracy, boje sie ze zgine w wypadku, boje sie ze nie zdaze kochac i byc kochana... Wszystkie te leki prowadza do jednego - boje sie tego, ze mi sie nie uda, ze nie poradze sobie...
Odwaga jest wszedzie.
Odwaga aby zaczac dbac o siebie, swoje mysli, uczucia. Odwaga aby zaczac dzialac. Odwaga aby rano usiasc do komputera i przejrzec nowe oferty pracy. Odwaga aby powiedziec kierownikowi ze chce wolne w ten i ten dzien, mimo iz to jest "jego" wolny dzien. Odwaga aby powiedziec "kocham Cie" do najblizszych. Odwaga aby przeciwstawic sie lekowi, ktory towarzyszy kazdemu i prawdopodobnie w kazdej dziedzinie jego zycia. Odwaga by w koncu zaczac zyc swiadomie, pelna piersia. Odwaga i wiara w to, ze poradze sobie!

***

Na pomysl prowadzenia bloga o mym rozwoju osobistym, duchowym, wpadlam wczoraj wieczorem, kiedy wylosowalam jedna z kart "Power Thought" Louise Hay - "It's only a thought, and a thought can be changed" . Uwazam, iz slowo pisane ma silna moc i niezwykla moc. Poza zmiana swojego myslenia, postanowilam rowniez zaczac to zapisywac.
Dzis rano zaczelam sie zastanawiac, ale o czym tak naprawde mam pisac? Wylosowalam sobie zatem madry cytat na dzisiejszy dzien. Cytat ow zwrocil mi uwage na podstawy. Lek i odwaga. Dobro i zlo. Istnialy, istnieja i beda istniec. To ode mnie zalezy, po ktorej stronie stane i jak wykorzystam swiadomosc o ich istnieniu.

Poradze sobie!