Monday, 16 July 2012

Weekly's Evening Gratitude 07

Wiem, post mial byc wczoraj, ale wylecialo mi z glowy. Zaczelam robic rachunek sumienia i zapomnialam napisac o nim glosno...

Moje podsumowanie tygodnia... Widze, jak latwo jest wybic sie z rytmu. Widze tez, ze jesli nie przeznacze odpowiedniego czasu na odpoczynek, relaks, slodkie nic-nie-robienie w swoj dzien wolny (bez wyrzutow sumienia), to nie bede potrafila sie skupic przez caly tydzien na swej pracy, bo ciagle bede zmeczona i bede chiala odpoczac. Moje doswiadczenie z lista spraw do zalatwienia w tym tygodniu pokazuje mi, ze nie jest dobrze trzymac liste w zeszycie pod lozkiem. Trzeba bedzie ja bardziej na wierzch wywalic. 
Z zaplanowanych rzeczy trzymalam sie tylko codziennych postow na blogu oraz porannych i wieczornych medytacji. Nie usiadlam do ani jednej sesji z kursu, nie zrobilam ani jednego dzialu. Poczytalam troszke ksiazki o wyrazeniach w jezyku angielskim. 
Jakie sa plusmy minionego tygodnia? Spedzilam dwa urocze wieczory ze znajomymi. We czwartek wyszlam z kolezanka z pracy do eleganckiej restauracji, nie ubrane zbyt elegancko, ale dzielnie udawalysmy ze nie zauwazamy tego. W piatek namowilam kolezanke-nie-z-pracy na sprobowanie czegos nowego i bylysmy w zajefajnej egipskiej restauracji z przepysznym zarelkiem! Dawno nic tak dobrego nie zjadlam, a drinki - niebo w gebie!!! Oba wieczory byly super i dobrze sie bawilam. Co prawda potem pierwsza polowa dnia w sobote byla dosc ciezka i czulam sie jakby mnie czolg przejechal ale dalam rade. 
Matt byl mily i jak zwykle staral sie o mnie pamietac. Wczoraj czytajac rozdzial o smianiu sie jak najczesciej, mialam ochote napisac ze ostatnio w ogole sie nie smieje, po czym sobie przypomnialam jak Matt mnie rozbawial jak gadalismy na Skypie - stroil durne miny i udawal, ze z nim wszystko w porzadku. Lubie, kiedy mnie rozsmiesza.

Dziekuje za ten tydzien. Mimo iz nie udalo mi sie wykonac za wiele z mego plany 7-dniowego, widze juz gdzie leza me slabsze strony i mam szanse w tym tygodniu na poprawe. Ciesze sie z tego.

Sunday, 15 July 2012

100 WTH - Stretch and Laugh

39. Stretch. 
40. Laugh. 

***

Dwa ostatnie podrozdzialy dzialu o 20 sposobach na szczesliwe cialo. Rozciaganie i smiech rowniez wplywaja pozytywnie na nasze samopoczucie. Jak o wielu innych rzeczach, o ktorych juz pisalam w poprzednich postach - kazdy z nas wie i o tym. Rozciaganie jest korzystne zarowno po przebudzeniu, jak i jako rozgrzewka przed treningiem. Smiech to zdrowie. Samo zdrowie. Rozluznia nasze miesnie, a jednoczesnie pozwala spalac kalorie! Dwie tak male i drobne rzeczy, a jak wiele potrafia dobrego uczynic dla naszego zdrowia. 
 

Saturday, 14 July 2012

100 WTH - Your Body

37. Accept your body. 
38. Listen to your body. 

***

Na tym swiecie jest naprawde niewiele osob, ktore potrafi zaakceptowac wyglad swojego ciala. Kazdy ma cos, czego nie lubi w swoim wygladzie - kolor oczu, wlosow, waga, ksztalt nosa czy ust, ogolna budowa ciala itp. Kiedy zaakceptujesz swoje cialo, takim jakie ono jest juz w danym momencie, zaakceptujesz teraz a nie "wtedy kiedy", latwiej bedzie Ci pracowac nad jego zdrowa forma. Ponoc organizm ma "wbudowana" stala wage, do ktorej latwo powroci, jesli jest dobrze mobilizowany i stymulowany. Kiedy lubisz siebie i swoje cialo, jego drobne wady przestaja Ci przeszkadzac. Przestajes zauwazac, ze Twe wlosy sie nie kreca (albo kreca za bardzo), ze masz garbaty nos itp. Akceptujac siebie, akceptujac swoje cialo stajesz sie szczesliwszy, spokojniejszy, rozluzniony.
 Bardzo czesto nasze cialo, daje nam znac, kiedy cos jest nie tak. Naucz sie go sluchac uwazniej. Czasem bojac sie uszkodzenia siebie, nie wysilamy sie podczas cwiczen wystarczajaco. Moze warto byloby zaczac lekko popychac swe cialo do wiekszego wysilku - stopniowo, pare minut dluzej biec, podnosic sztange jeden raz wiecej itp. Sprawdzac swoje limity i ograniczenia, ciagle sluchajac czy nasz organizm sie na to zgadza. Jesli czujemy sie dobrze po wiekszym wysilku, znaczy sie ze wszystko ok, jestesmy na dobrej drodze. Jesli natomiast poczujemy, ze cos nas za bardoz boli, mamy problem z oddychaniem wiekszy niz normalnie, czujemy za duze napiecie w miesniach - osiagnelismy swoje limity i nie warto pchac dalej... Ignorujemy czesto rowniez oznaki choroby. Kiedy zawsze cuzlismy sie dobrze, nic nam nie doskwieralo, nie ignorujmy naglych bolow w uszach, czy ciaglych skurczow miesni, kaszlu pojawiajacego sie "z nikad"... 
Dbaj o siebie i swoje cialo - masz je tylko jedno!
 

Friday, 13 July 2012

100 WTH - Activity

35. Make activity vigorous. 
36. Increase incidental activity. 

***

Wiadomo, ze czasem nie ma sie sily ani ochoty na codzienne cwiczenia. Dlatego dobrze by bylo, jesli bedziemy je wykonywac z jak najwieksza dawka energii i sily, pocac sie z wysilku jak najczesciej. Im wiecej energii wlozysz w wykonywane cwiczenia, tym bardziej satysfakcjonujace bedzie dla Ciebie ich wykonanie. Do tego, postaraj sie codzeinne drobne przyzwyczajenia zmienic na te, wymagajace lekkiego wysilku. Zamiast pojechac samochodem do pobliskiego sklepu - przejdz sie tam. Przestan korzystac z windy na 4 pietro a chodz piechota, zamiast jesc posilek w dusznym biurze - wyjdz na lawke do pobliskiego parku, o ile masz taka mozliwosc. Wysiadaj wczesniej z autobusu aby podejsc te pare metrow wiecej do pracy (o ile oczywiscie nie leje). Zamiast wyslac do kolezanki email - wyjdz do niej na kawe.

Thursday, 12 July 2012

100 WTH - Good Nutrition

33. Snack on something healthy. 
34. Re-hydrate yourself. 

***

Nie wazne czy cwiczy sie czy nie, zdrowe przekaski i nawadnianie organizmu to podstawa, o ktorych warto starac sie pamietac. Zamiast batona, kalorycznego jak porcja obiadu, lepiej siegnac po owoc - swiezy lub suszony, po warzywa (mala marchewka pyszna jest na surowo), maly jogurt, czy orzechy. Do tego nie zapominajmy o piciu. Organizm sklada sie glownie z wody. Woda wymywa z nas szkodliwe zwiazki, pomaga oczyscic organizm z toksyn. Picie jak najwiekszej ilosci plynow wplywa korzystnie na nasze samopoczucie, cere, wlosy, paznokcie - nasze zdrowie. Najlepiej jest pic wode mineralna, swieze soki czy kompoty (pamietajmy ze w zupie tez jest woda).
Nie zaniedbujmy swego ciala! Wazny jest zarowno sport, dieta, zdrowe przekaski, nawadnianie organizmu i dobry odpoczynek!
 

Wednesday, 11 July 2012

100 WTH - Exercise Log

33. Keep an exercise log. 

***

Aby bardziej motywowac sie do pracy nad wlasnym cialem, warto zaczac spisywac sobie co sie zrobilo. Piszac dziennik cwiczen, mozemy zamieszczac w nim nie tylko informacje o tym, co sie cwiczylo, jak dlugo, ja intensywnie, ale rowniez nasze doczucia po zakonczeniu treningu - czy czujemy sie lepiej, jak bardzo lepiej, czy czujemy sie bardziej zrelaksowani i odprezeni. Pozwoli to nam zobaczyc nie tylko nasz wysilek wlozony w trening, ale rowniez uswiadomi nam korzysci, jakie on przynosi - korzysci zarowno fizyczne (jak np. utrata wagi) jak i korzysci psychiczne (lepsze samopoczucie). 

Mysle ze jednym z fajnych rzeczy obok takiego dziennika jest uzywanie endomondo.com - na tej stronie zapisujemy co zrobilismy, jak dlugo, jak pracowalo nasze serce (jesli mamy czym mierzyc jego prace) oraz dodatkowe informacje zwiazane z treningiem. Wyniki mozna publikowac i porownywac z wynikai znajomych. 
 

Tuesday, 10 July 2012

100 WTH - Burden

30. Switch off. 
31. Put down your burden. 

***

I znowu lacze dwa rozdzialy. Uznalam, ze sa do siebie podobne. Kto z was wracajac do domu wciaz myslal o pracy i przejmowal sie jakims niedokonczonym zadaniem? Kto z was zabieral "prace domowa" z pracy (nie mowie tutaj o koniecznosci nauki do egzaminow / sesji itp)? Czy czuliscie kiedys calkowity spadek energii w momencie, kiedy najbardziej jej potrzebowaliscie? 

Kiedy ciagle pracujemy na pelnych obrotach, zarowno zawodowo jak i prywatnie, nastepuje wyeksplatowanie materialu, bateria pada, ledwo zyjemy. Pora postarac sie wyrobic w sobie odruch ustalenia priorytetow zadan i do nich dostosowac swoje tempo pracy. Jesli do egzaminu zostalo nam dwa tygodnie - rozloz material rownomiernie zostawiajac przedostatni dzien juz tylko na powtorki. Jesli w pracy jest do wykonania duzy projekt w krotkim okresie czasu, narzuc sobie szybkie tempo ale nie przyjmuj kolejnego takiego zadania od razu po zakonczeniu jednego, albo nawet jeszcze pracujac nad pierwszym. Daj sobie naladowac akumulatorki miedzy jedna a druga rzecza. Po intensywnej pracy, zrob sobie pare dni wolnego na mniejsze roboty, nie wymagajace takiego stresu. W domu tez przeciez zawsze jest wiele do zrobienia - czesto dom, to nasz drugi etat. Wiec jesli zawodowo (przepraszam za wyrazenie) zachrzaniasz jak dziki osiol i potem do domu przychodzisz, i robisz to samo, to nie dziw sie, ze po miesiacu takiego obrotu spraw bedziesz czuc sie jak flaki z olejem. Warto dogadac sie z partnerem i rodzicami. Powiedziec np. "sluchaj od tego do tego dnia bede miala bardzo intensywny czas w pracy / na studiach; prosze pomoz mi w tym czasie w domu, i zajmij sie nim, abym ja juz nie musiala sie dodatkowo o to martwic i wszystko zalatwiac". I prosze, kiedy przychodzisz do domu, zostaw prace za zamknietym dzialem biura. Jesli cos Cie martwi lub niepokoi usiadz i spokojnie o tym porozmawiaj z przyjaciolmi, partnerem, rodzicami. Postaraj sie nie wyzywac na innych za to, ze boisz sie i z w pracy sobie nie poradzisz czy oblejesz egamin. Ja nauczylam sie nie rozmawiac o pracy po powocie do domu, o ile cos powaznego sie nie stalo. W chwili obecnej zaczynaja mnie nawet lekko irytowac pytania "jak bylo w pracy" - szczegolnie ze odpowiedz jest jedna: "ciezko, ciesze sie ze juz jestem po".

Umiejetnosc przelaczania sie na wysokie i niskie obroty, oraz umiejetnosc zostawiania pracy za zamknietymi drzwiami biura jet bardzo wazna. To kolejny krok na Twej drodze do szczescia!
 

Monday, 9 July 2012

100 WTH - Bedtime

28. Sort out your sleep routine. 
29. Keep your bedroom distraction-free. 

***

Sen, warunki w jakich spimy oraz ilosc snu bardzo wplywaja na jakosc naszego zycia. Im bardziej o to zadbamy, bedziemy wstawac pelni energii i dzien zacznie nam sie weselej. Aby zapewnic sobie zdrowym spokojny sen trzeba sie do niego przygotowac. Kazdy wie, ze dobrze jest nie jesc przed snem. Ja jednak nie zasne, jesli mi burczy w brzuchu i czuje ssanie. Nie ide jednak i nie robie sobie dwoch jajek na twardo z bekonem i fasolka - predzej zjem jakis owoc czy jogurt, mala kanapke z wedlina - cos lekkiego, nie zawierajacego za duzo cukru. Dobrze jest tez nie pic wysokoslodzonych napoi, gazowanych, ani alkoholu tuz przed snem. Nie warto rowniez wykonywac bardzoe energicznych cwiczen jakies 2 - 3 godziny przed snem, o ile krotki spacer na swierzym powietrzu wplywa korzystnie na nasze wieczorne samopoczucie, o tyle ciezki wycisk na silowni juz niekoniecznie. Dobrze jest przygotowac sobie jakas wyciszajaca rutyne stosowana kazdego dnia na jego zakonczenie do okolo godziny przed pojsciem do lozka. 

Jak ja jestem z Mattem, przed zasnieciem staram sie posluchac afirmacji, kiedy on konczy czytac swoje gazety. Potem sie przytulam, rozmawiamy, dziekuje mu za spedzony ze mna dzien, obejrzany film, poswiecona mi uwage. Kiedy jestem sama - zawsze slucham i zasypiam do wieczornej medytacji. Czasem poczytam forum czy bloga. Czasem staram sie obejrzec cos wesolego (przestalam "sie katowac" na noc serialami kryminalnymi - choc je uwielbiam, mam potem bardzo niespokojne sny). 

Miejsce naszego snu rowniez jest istotne. Na tyle, na ile to mozliwe, postaraj sie traktowac swe lozko tylko jako miejsce spania czy intymnych kontaktow z partnerem. Postaraj sie nie jesc, nie ogladac TV, nie czytac ksiazek w nim. Niech polozenie sie do lozka wiaze sie tylko z tymi dwoma glownymi czynnosciami - spaniem i seksem. Wiadomo, ze jest to utrudnione, kiedy wynajmuje sie tylko pokoj. Dobrze jest rowniez nie praktykowac drzemki w poludnie. Postaraj sie wstawac codziennie o tej samej porze - rowniez w dni wolne. Mozg zacznie wtedy efektywniej wykorzystywac czas dany mu na sen. 

Jesli masz problem z zasnieciem przez dluzej niz 20 minut - nie lez w lozku katujac sie myslami "rany znowu nie moge zasnac a rano do pracy". Wstan, zrob sobie cieplego mleka, poczytaj pare stron ksiazki, pooddychaj, pomedytuj. Zmeczysz sie to pojdziesz spac. 

We wszystkim wazna jest systematycznosc. Klasc sie i  wstawac o tej samej porze codziennie. Ustalic sobie mala odprezajaca wieczorna rutyne. Sen jest istotny wiec zadbajmy o niego! 
 

Sunday, 8 July 2012

Weekly's Evening Gratitude 06

Odliczam dni do spotkania z Mattem i mego wyjazdu do KZ.

Dziekuje za miniony tydzien i za ludzi, z ktorymi sie udalo mi spotkac, za otwarcie sie mych oczu na pare spraw (mam nadzieje, na stale a nie tymczasowo) .
Dziekuje za slonko, ktore wychodzilo od czasu do czasu sposrod chmur. Ciesze sie z kazdej chwili, kiedy dane mi bylo przespacerowac sie w jego promieniach, nie myslec o koniecznosci wziecia parasolki i skarpetek na zmiane. Dzis jak wracalam z pracy i bylo mi lekko smutno, przechodzac kolo jednego z domow poczulam zapach jasminu i od razu zrobilo mi sie lepiej.
Ciesze sie, z umiejetnosci analizowania przeczytanych tekstow. Dzieki temu moge ciagle sie rozwijac, wnosic korekty i poprawki tam, gdzie to jest wymagane.
Ciesze sie z mego nowego kursu Business and Administration, na ktory sie dostalam.
Fajnie sie czulam piszac kolejny Newsletter dla kolezanki na wybrany przez siebie temat - napisalam o krytykowaniu siebie i braku umiejetnosci odpoczywania - ciagle chcemy cos robic (pozmywac, uprac, ugotowac, pouczyc sie itp...)
Dziekuje za to, ze w pracy uda mi sie od czasu do czasu wykazac i jest to docenione. Ciesze sie, kiedy swe obowiazki moge robie przed czasem i moge pomoc kolezankom z ich zaleglosciami.
Fajnie jest pogadac z przyjaciolmi czy dobrymi znajomymi przez telefon, dostac pare cieplych smsow.
Ciesze sie, ze przyjaciolka sie obronila i ze jej sie uklada w zyciu.

Mimo drobnych zadr (ciagle pada, Luby wyjechal na urlop i przepadl, nie wiem co zrobic ze swoimi rzeczami, ktorych nie moge zabrac do KZ itp.) uwazam, ze ten tydzien byl swietny. Mam nadzieje zapamietac jak najdluzej wyciagniete z niego lekcje.
 

100 WTH - Practise Relaxation

26. Practise progressive muscle relaxation. 
27. Practise visual imagery relaxation. 

***

Zauwazylam, ze oba posty sa podobne, wiec postanowilam je polaczyc. Oba nawiazuja rowniez do wczorajszej informacji o cwiczeniu oddychania, jako jednej z technik relaksacyjnych. Oddech jest rowniez wazny w dzisiejszych formach odprezenia swego ciala i umyslu. 

Umiejetnosc panowania nad swoimi miesniami, umiejetnosc ich stopniowego rozluznianie prowadzi do zlagodzenia odczuwanego bolu, potrafi go rowniez kontrolowac. Jest to dobre cwiczenie i spokojnie mozna je traktowc jako forme rozgrzewki przed bieganiem, czy cwiczeniami na silowni. Polega ono glownie na delikatnym napinaniu miesni na okolo 30 sekund i ich stopniowym rozluznianiu, powtarzanym przez okolo 3 minuty.

Praktykowanie wizualizacji wplywa korzystnie na nasza harmonie i spokoj. Bardzo przypomina medytacje. Polega na tym, aby wyobrazac sobie cos, co nas uspokaja, relaksuje. Mozna w wyobrazni przejsc sie po plazy - slyszec szum morza, postarac sie poczuc piasek pod stopami, wiatr we wlosach, krzyk mew itp. Mozna lezec w hamaku w ogrodzie w cieply letni dzien saczac lemoniade. Kady ma jakas swoja mysl, wspomnienie lub wyobrazenie przyszlosci, ktore go supokaja.

I tak jak ze wszystkim - na poczatku moze sie to wydawac dziwne, niepojete i "nie dla mnie". Wazne aby zaczac to praktykowac i po 3 - 4 tygodniach stwierdzic, jak sie czujemy i czy to nam odpowiada. 
 

Saturday, 7 July 2012

100 WTH - Contrelled Breathing

25. Practise Controlled Breathing. 

***

Kontrolowanie swego oddechu jest bardzo wazne, szczegolnie przy roznych technikach relaksacyjnych. Wyplywa ono rowniez na spokojniejszy sen (szybsze zasypianie), uspokojenie sie (jak klient stoi przede mna i krzyczy) czy oderwanie sie na chwile od rzeczywistosci, odpoczecie na przerwie obiadowej. Kontrolowac ddech mozemy wszedzie i w kazdym momencie. To niekoniecznie musi byc pozycja lezaca. Wszystko zalezy od tego, co chcemy osiagnac. 

Jak prawidlowo kontrolowac swoj ddech:  

1. Znajdz wygodna dla siebie pozycje w zaleznosci od tego, gdzie sie znajdujesz (autobus, park, dom itp). 
2. Zacznij oddychac normalnie. Nie przyspieszaj ani nie oddychaj glebiej. Pozwol cialu odnalezc swoje tempo. Powoli zacznij skupiac sie na swym oddechu.
3. Skupiony na oddechu powoli rob coraz glebszy i wolniejszy. Kiedy poczujesz sie gotowy, wdychajac powietrze mysl "wdech" a wydychajac rozluzniaj wszystkie miesnie myslac "odprezam sie". Powtarzaj to caly czas gleboko oddychajac. 
4. Oddychajac powoli, bedac skupionym nad wypowiadanym w myslach slowami i rozluzniajac swoje miesnie, mysl rowniez o tym, ze z kazdym wydechem stajesz sie coraz bardziej spokojny, odprezony, zrelaksowany i szczesliwy. 
5. Moze sie zdazyc, ze Twa uwaga zostanie na moment przez cos odwrocona. Nie denerwuj sie na siebie na to, tylko powoli znowu skup sie na swym dzialaniu, oddychaniu, slowach "wdech" i "odprezenie". 

Polecane jest stosowac te technike od 3 do 5 razy dziennie, od okolo 5 do 15 minut - w zaleznosci jakim czasem dysponujesz i ile Ci wystarczy na to, aby poczuc sie odprezonym i zrelasowanym.

Ja sama tego nie praktykuje az tak czesto. Niby gdzies o tym slyszalam i czytalam, ale nikt nigdy nie podal tak konkretnej instrukcji. Kiedy slucham medytcji prowadzacy czesto mowi "a teraz wdech, wydech, oddychaj gleboko". Poniewaz dosc czest slucham ich lezac w lozku, zdaza mi sie (o ile nie skupie mysli na czyms innym) ze zasypiam znowu. Teraz postaram sie to wyprobowac w pracy. Zobaczymy czy poza przerwa obiadowa, bede miala na to czas! 
 

Friday, 6 July 2012

100 WTH - Gratitude Walking

24. Take a "thank you" walk. 

***

W tym rozdziale padla propozycja polaczenia wyrazania swojej wdziecznosci z cwiczeniami (caly 2 rozdzial ksiazki 100 Ways to Happiness jest poswiecony cwiczeniom). Jak juz pare razy pisalam, dziekowanie sobie, przyjaciolom czy swiatu to najlepsze co mozemy uczynic. Badz wdzieczny za to, co masz, kim jestes, co robisz, co dajesz i co otrzymujesz. Dzieki temu rozwijasz sie, zaczynasz dostrzegac wiecej otaczajacego Cie dobra. Moze zamiast isc do pracy bezmyslnie, sluchajac zagluszajacej mysli muzyki, wlacz cos spokojniejszego i praktykuj swoja wdziecznosc? Sprobuj zajac sie tym przez okolo 3 - 4 tygodnia. Postaraj sie zanotowac roznice jaka powstanie - o ile oczywiscie wczesniej juz tego nie praktyowales... 

Dr Timothy J. Sharp uwaza rowniez, iz wyrazajac swoja wdziecznosc w czasie wykonywania cwiczen bedziemy trenowac efetywniej. Ja osobiscie podczas treningu wole skupic sie na wykonywanym cwiczeniu i oddechu, wdziecznosc bede praktykowac w drodze do pracy i jesli bede miala sily to i w drodze powrotnej.

*** 

Wstalam rano a tu nie ma internetu! Az nie wiedzialam co ze soba zrobic. Uswiadomilam sobie swe wlasne uzaleznienie od techniki. Moj plan na tydzien - wieczorami odpuscic sobie FB i emaile i komunikatory. Postanowilam zrobic to po przemysleniu pewnego posta, gdzie napisano
"Jest facebook, jest twitter, jest skype, rodzina wciąż wchodzi do pokoju, nie ma chwili samotności. To normalne, prawda? Idziemy w kierunku coraz większej integracji w każdym możliwym aspekcie. Z jednej strony to wspaniałe - mamy tyle możliwości, jesteśmy bliżej siebie. Jednak... brak spokoju nie tylko sprawia, że tracimy mnóstwo czasu, ale i oddala nas od naszego prawdziwie doskonałego życia. Kiedy zastanowimy się nad celami? Kiedy zweryfikujemy to, co jest? Kiedy poznamy siebie? Postaraj się więc aby każdego dnia zapewnić sobie komunikacyjny odpoczynek. Odłóż telefon i wyłącz wszelkie komunikatory. Odpocznij tez od rodziny. Będziesz zaskoczony jak wiele czasu zyskałeś i jak wiele dowiedziałeś się o sobie!"
[Edyta - "Life Skills Academy" blog]
 

Thursday, 5 July 2012

100 WTH - Mindful Exercise

23. Practise Mindful Exercise. 

***

Ciekawa rzecz - autor poleca skupiac sie na tym jak wykonujemy nasze cwiczenia. Bo ich wykonywanie to jedno, ale skupienie sie na nim i myslenie o kazdej pojedynczej czesci naszego ciala poruszajacej sie przy danej czynnosci to drugie. Oczywiscie nawet "supienie" sie niby na tak prostej czynnosci wymaga systematycznej pracy nad tym. Kazdy wie, ze uwaga moze byc latwo odwrocona. Dr Timothy J Sharp proponuje aby prace nad dokladniejszymi cwiczeniami, skupieniem sie nad kazdym miesniem zaczac od oddechu. Najpierw przez tydzien, dwa skupic sie na oddechu - oddychac rowno, miarowo, poswiecajac temu cala swoja uwage. Po tygodniu lub dwoch, kiedy oddech opanujemy, nalezy wybrac jakis miesien i starac sie skupic na nim swoja uwage. Dobrze miec lustro, przed ktorym cwiczymy, aby moc patrzec jak dany miesien pracuje. To mozna cwiczyc zarowno przy pracy z aerobikiem, cwiczeniami na silowni, jak i bieganiem. Najpierw wyuczyc sie prawidlowego oddychania, potem skupic sie na miesniach czy prz bieganiu - jak uklada sie stopa w trakcie ruchu - jak odrywa sie od podloza, ktory miesien pracuje, jak poczatowo pieta dotyka podloza a potem pozostala czesc stopy i jak miesnie pracuja przy tym itp...
Ponoc, myslac wlasnie o kazdym miesniu pracujacym nad danym cwiczeniem powoduje jego efektywniejsza prace. 
 

Wednesday, 4 July 2012

Heal Your Body - Back and Spine

Zgodnie z zamowieniem - dzis o plecach i kregoslupie...

***

Dosc wazna czescia naszego ciala sa plecy i nasz kregoslup. To one wspieraja nasze funkcjonowanie. Powinny byc mozne i silne, aby dzielnie podolac naszemu trybowi zycia - zarowno jesli mozemy pochwalic sie praca biurowa, jak i fizyczna. Zawsze uwzalam, ze na zajeciach wychowania fizycznego zamiast bezsensownej gry w kosza czy siatkowke powinien byc polozony nacisk na wzmocnienie poszczegolnych partii ciala i przystosowanie ich do danego trybu zycia. 

Plecy, kregoslup symbulizuja system oparcia. Jakiekolwiek klopoty z plecami sygnalizuja poczucie braku bezpieczenstwa. Louise Hay uwaza, ze zbyt czesto usilujemy obciazyc koniecznocia wspierania nas nasza rodzine, partnera, prace itp. Tymczasem wpsarcia powinnismy poszukac w sobie i zyciu samym w sobie. Pora uwierzyc, ze Wszechswiat chce naszego szczescia i wspiera nas w tym, o czym najcesciej myslimy. 
Gorna czesc plecow - brak oparcia emocjonalnego. Mamy wrzenie iz ktos nas nie rozumie, nie chce wysluchac, nie potrafi dobrze nam doradzic itp. 
Srodkowa czesc kregoslupa - brak oparcia w naszej przeszlosci, poczucie winy z jej powodu, niechec do jej akceptacji, wybaczenia sobie i innym. 
Dolna czesc plecow - brak oparcia finansowego. Nadmiernie martwimy sie o pieniadze, ich brak, nie wazna jak bardzo zamozni jestesmy. 
Skrzywienie kregoslupa mowi o niezdolnosci poddania sie wspierajacemi biegowi zycia. Boimy sie owego i usilnie trzymamy sie starych prawd, ktore nam nie sprzyjaja. 

***

Afirmacje do pracy nad ta czescia ciala to miedzy innymi: 

Zycie udziela mi wsparcia. 
Oddalam leki i ufam procesowi zycia. 
Wiem, ze zycie jest dla mnie laskawe. 
Stoje prosto, pelen / pelna milosci. 
Wiem, ze zycie wspiera mnie zawsze i wszedzie. 
Kocham i akceptuje siebie tak jak zycie kocha i wspiera mnie. 
Uwalniam sie od przeszlosci. 
Jestem wolny od przeszlosci i ide przed siebie z miloscia. 
Ufam procesowi zycia. 
Wszystko czego potrzebuje jest mi zawsze zapewnione. 

Life loves and supports me. I am safe. 
I am free from the past. 
I trust in process of life.

100 WTH - Exercise 2

22. Exercise to boost your mood. 

***

Mala dygresja - czasem mam wrazenie czytajac ksiazke, ze koles mial pomysl na tytul ale brakowalo mu paru rozdzialow wiec zaczal je powielac... 

Dzisiaj znowu o zbawiennym wplywie cwiczen na nasze zycie. Jak juz pisalam wczoraj, cwiczenia wplywaja pozytywnie nie tylko na nasze zdrowie fizyczne ale i psychiczne. Dzieki wysilkowi fizycznemu do mozgu dostarcane sa hormoniki szczescia - endorfiny. Dzieki nim czujemy sie jak na haju, zakochani, pelni energii. 
Zamiast zatem zjadac calej tabliczki czekolady - siegnij po jakies cwiczenie - pobiegaj, pojdz na szybki spacer, poplywaj, poskacz na skakance itp. Cokolwiek co wyzwoli troszke endorfin. Raz - spalisz nadmiar kalorii, dwa - poczujesz sie lepiej psychicznie. Po cwiczeniach czlowiek jest bardziej rozluzniony, radosny, szczesliwszy - szczegolnie jesli udalo mu sie pokonac jais swoj rekord i ustalic nowy. Zatem cwiczmy - w zdrowym ciele zdrowy duch! 
 

Tuesday, 3 July 2012

100 WTH - Exercise

Po miesiecznej przerwie wracamy znow do ksiazki Dr Timothy J. Sharpa "100 Ways to Happiness". 

***

21. Exercise now. 

***

Kazdy z nas czytal na pewno mase artykulow o tym, jak zdrowo jest uprawiac sport. Cwiczenia wplywaja nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale dzieki wytwarzanym hormonom rowniez pozytywnie wplywaja na nasze zdrowie psychiczne. Wiadomo, ze jesli nigdzie nic nie boli i nie strzyka to czujemy sie bardziej szczesliwi, odprezeni, zmotywowani do pracy itp. 
Kazdy z nas moze znalezc cwiczenia, ktore lubi wykonywac - bieganie, plywanie, pilates, yoga, tenis, silownia. Mamy duzo rzeczy do wyboru, wszystko mozna podpasowac pod siebie. 
Najtrudniej jest jednak zaczac cos robic. Jak juz sie zacznie - po 3, moze 4 tygodniach wejdzie nam to w nawyk i nie bedzie problemu z codzienna motywacja. Dobrze by bylo znalezc sobie kogos do cwiczen, gdyz jak powiadaja - w grupie razniej. Latwiej jest sie dopingowac nawzajem. Mozna rowniez pomierzyc sie i zbadac, spisac swoje dane przed rozpoczeciem treningow, oraz po jakims czasie (optymalnie najszybciej po 4 tygodniach) zrobic to znowu i porownac wyniki. A moze zadziala na nas sytem punkto i nagrod - po tygodniu codziennej pracy pozwolimy sobie na kawalek ulubionego ciasta, wyjsce do kina, lampke wina itp.

Ja musze pomyslec o sobie. Mam wrazenie, ze zabieram sie do cwiczen jak sojka wybierala sie za morze. rezygnowalam z treningow fitness po urlopie - mialam dosc wiecznie spozniajacego sie trenera. Musze zorganizowac sie jakos sama, bo inaczej kiepsko to widze. Znowu mam wrazenie ze wszedzie mnie strzyka i rwie. Starosc nie radosc jak powiadaja.
 Kupilam sobie skakanke. Niestety strasznie bola mnie plecy jak na niej troszke pobrykam, nie wiem czemu - czy to nie rozciagniete miesnie, a moze nadwyrezone? Trzeba to obadac...
 

Monday, 2 July 2012

Summary 05

I czas na kolejne podsumowanie. Kolejny miesiac mej wytezonej pracy z afirmacjami i nie tylko za mna. W ogole to piaty miesiac, a ja mam wrazenie, jakbym to robila cale zycie - nie wiem, czy to dobrze czy zle. 

***

Przez ten miesiac zobaczylam, jak wiele pracy przede mna - pracy nad tym, aby nauczyc sie odpoczywac, resetowac baterie, dawac wytchnienie swym szarym komorkom. Ten miesiac, a szczegolnie pare ostatnich dni, uswiadomily mi, ze nie wciaz potrafie tego robic. Ciagle siebie ganie za jakikolwiek przejaw lenistwa, nieaktywnosci. Z moim psychologiem tez mialam pare rozmow na ten temat. To wyniesiony z domu wzorzec narzucony przez mame mowiazy mi, ze odpoczywajac, robie cos zlego. Przeciez ciagle jest cos, co mozna wykonac - pranie, sprzatanie, nowy kurs, szycie, malowanie, gotowanie, zmywanie itp. A organizm potrzebuje czasem porobic nic, naladowac swoje baterie. Wyrzuty sumienia pojawiaja sie wtedy, kiedy ciagle sami siebie krytykujemy za to, iz pozwolilismy sobie na chwilke lenistwa. Ja mialam tak caly czerwiec, ktory przeciez byl moim miesiacem urlopowym - majac wolne, ciagle siebie ganilam, ze nie sprzatam, nie ucze sie, nie pisze bloga, nowego artykulu itp... Normalnie masakra. Mam zamiar zwrocic na to wieksza uwge i przestac! Pozwolic sobie na odpoczynek...
 

Sunday, 1 July 2012

Weekly's Evening Gratitude 05

Moj tydzien byl swietny. 
Przewazala naprawde ladna pogoda. Bylo cieplo, slonecznie, jasno, przyjemnie. Czasem troszke pokropilo i powialo ale dalo sie to przezyc. Taka pogoda rozpiera niezwykla energia od srodka! 
Mialam dwa wolne dni pod rzad, w czasie ktorych odpoczelam, zorganizowalam sie z blogiem, sprzataniem pokoju, nowym kursem (Business and Administration), newsletterem dla znajomej. 
Dzis rowniez dostalam jednak wolne. Ze znajomymi udalo sie zwiedzic kolejny kawalek Anglii – Stonehegne i okolice. Bylo uroczo, choc po wczorajszym lekko zakrapianym wieczorze, dzis droge z jednej miejscowki na druga wszyscy przysypialismy, wiec widokow sie nie napodziwialam poza tymi na miejscu. Bardzo mi sie wycieczka podobala i naprawde sie z niej ciesze. 
W pracy rowniez nie najgorzej. Przytrafily mi sie dwie niezbyt mile klientki, ale nie biore ich do glowy – taka praca. 
Z Lubym rowniez wszystko uklada sie dobrze. Barzo za nim tesknie, ale jednoczesnie mam wrazenie ze odleglosc powoli zaczyna nas dobijac. Nie wiem co bedzie, jesli mi przyjdzie czekac na swoj wyjazd kolejne dwa miesiace lub trzy.
 Watek na forum Wizaz fajnie sie rozwija co mi sie bardzo podoba – dobrze jest poczytac o milych rzeczach majacych miejsce u innych ludzi.

***

P.S. Emyla - napisze post na temat, ktory tak bardzo Cie interesuje, obiecuje, juz niedlugo.

Thursday, 28 June 2012

Heal Your Body - Headaches

W paru postach wczesniej wspominalam o ksiazce Louise Hay "You can heal your life", w ktorej Louise omawia poszczegolne partie ciala i czeste choroby ich dotykajace. Opisuje za jaka czesc naszej psychiki odpowiedzialny jest dany organ i podpowiada afirmacje do pracy nad nimi. Opisalam juz Dni Kobiece, uciazliwie dla wielu (ja szczesliwie moge sie juz z tego grona wykreslic) , wspomnialam tez w dwoch postach o problemach zwiazanych z gardlem - niewiara w siebie oraz oporem przed zmianami. Dzis postanowilam zajac sie glowa. Wiele osob ma z tym problemy, czasem i mi sie zdazaja - w chwili obecnej zwalam to na zmiane pogody - jak z bardzo cieplem, dusznej i slonecznej ma przejsc na deszczowa... 

***

Glowa reprezentuje nas, to, co pokazujemy swiatu. Dzieki niej stajemy sie rozpoznawani. Bole glowy sa spowodowane umniejszaniem wlasnej wartosci. Louise prosi, aby przy bolu glowy zastanowic sie, za co siebie obwiniamy i krytykujemy; proponuje aby wybaczyc sobie, pozwolic tym emocjom odejsc a wraz z nimi przepadnie i bol glowy. Migrenowe bole glowy tworza ludzie, ktorzy chca byc doskonali, ktorzy wywieraja na siebie i innych duza presje. Wiaze sie z tym rowniez tlumienie silnej zlosci na kogos z otoczenia i siebie. Migrena zwiazana jet rowniez z niechecia do bycia sterowanym przy jednoczesnym opieraniu sie rytmowi zycia. Zawroty glowy wynikaja z rozproszonych mysli, braku skupienia wynikajace z odmowy patrzenia - nie chcemy spojrzec na cos realistycznie. 

***

Afirmacje do pracy nad glowa: 

Kocham i akceptuje siebie. 
Uwalniam sie od potrzeby krytykowania siebie. 
Wybaczam sobie i innym. 
Z miloscia patrze na siebie i na to, co robie. 
Jestem gleboko skupiony i spokojny. 
Moge bezpiecznie zyc i cieszyc sie zyciem. 
Odprezam sie i poddaje nurtowi zycia. 
Latwo i bez oporu pozwalam zyciu zadbac o wszystko co jest mi potrzebne. 

***

My mind is at peace and all is well.

Sunday, 24 June 2012

Weekly's Evening Gratitude 04

Mam wrazenie, ze ten czas leci jak zwariowany, ale dobrze - blizej do mego wytesknionego wyjazdu do Kazachstanu i do spotkania z Lubym. Czym moge sie pochwalic w tym tygodniu? 

Ciesze sie, ze znajduje czas na swoje medytacje, i ze znowu odkopalam Louise Hay "How to Love yourself", o ktorym napisalam jeden post. Postanowilam zaczac sama bardziej sie do niego stosowac. Na razie mym mottem jest "chwal siebie" oraz "przestan siebie krytykowac".
 Jak juz wspomnialam wczesniej, zaczelam nowy polski kurs z zakresu doradztwa zawodowego (Akademia PARP) i ukonczylam dwa moduly, do ukonczenia pierwszego kursu zostalo mi jeszcze minimum 5 modulow. Wczoraj przyszla forma zgloszeniowa na angielski kurs Buissnes and Administration LVL 2. mam nadzieje ze uda mi sie nan dostac. Bardzo ciesze sie z obu kursow. 
 Ostatnio udalo mi sie wyjsc po pracy z kolezankami na piwo i bylo super, przypadkiem znalazlysmy calkiem urocza knajpke... 
 W pracy rowniez bez wiekszych scysji, klienci mili, nie za bardzo nerwowi, dzien mija szybko i przyjemnie. 
 Luby ciagle pisze, ze kocha i teskni i tez chcialby, aby te czekajace na nas dwa miesiace rozleki szybko minely. Dzis nawet zostawil mi urocza wiadomosc na poczcie glosowej - uwielbiam kiedy to robi. 
Znalazlam wczoraj fajne zdanie, ktore mnie bardzo rozbawilo i sie z wami nim podziele: "W Bibli okres 40dniowych deszczy nazwano Wielkim Potopem. W Anglii nazywamy to Latem." Slonko swieci przez pol dnia, wiec na razie to zdanie mnie bawi, zobaczymy co bedzie po 10 dniu - zapowiadaja deszcze przez najblizsze dwa tygodnie... 
Pojawiaja sie coraz to nowe pomysly w mej glowie, bardzo licze rowniez na znalezienie czasu na ich realizacje. 

Dziekuje za miniony tydzien. Uwazam, ze nawet z drobnymi czarnymi chmurami byl on bardzo udany. Ciesze sie juz myslac o nastepnym.Zastanawiam sie, co nowego i intrygujacego mi przyniesie...

Thursday, 21 June 2012

How To Love Yourself

Jedna z moich medytacji, ktore lubie sluchac w kazdej wolnej chwili, nawet grajac czy sprawdzajac poczte, jest nagranie Louise Hay "How to love yourself", w ktorym przedstawia ona swoje 10 rad. Dzis postanowilam sie nimi podzielic. 

***

1. Przestan krytykowac siebie i swoje otoczenie. Louise Hay uwaza, ze kiedy opanuje sie to pierwsze przykazanie - reszta przyjdzie sama. Kiedy oduczymy siebie ganic i krytykowac za rzeczy, ktore zrobilismy i ktorych nie udalo nam sie wykonac, pozostale zmiany w nas pojawia sie samoistnie. 

2. Nie rob z igly widly. Przestan straszyc i wyolbrzymiac kazda drobna rzecz, ktora wg Ciebie zle poszla. Bardzo czesto sami wyolbrzymiamy niepotrzebne sytuacje. Mala klotnia z partnerem - od razu widzimy jego czy siebie ze spakowanym bagazem i papierami rozwodowymi na stole.

3. Badz delikatny i cierpliwy w pracy nad soba. Praca nad soba jest jak dbanie o ogrod. Wymaga systematycznosci, cierpliwosci i ciagle ejst cos do zrobienia - wypielenie chwastow, podlanie, podciecie itp. 

4. Badz mily i dobry dla swego umyslu. Kiedy pojawia sie negatywne mysli, postaraj sie nie ganic siebie za nie, tylko przenies swoje mysli na inny tor. Moze sprobuj medytacj, afirmacji czy wizualizacji. Daj sobie odpoczac w swoje dni wolne robiac nic.

5. Chwal siebie jak najczesciej. Mozesz to robic tylko dla samego siebie (w lazience przed lustrem). Mozesz rowniez robic to w otoczeniu innych. Pochwal sie nowym osiagnieciem w pracy, dobrze zrobiona salatka, rada udzielona koledze czy kolezance, pomocy udzielonej drugiemu czlowiekowi, udanym zakupem itp.

6. Wspieraj siebie w tym co robisz. Mozesz robic to samodzielnie, kazdego dnia powtarzajac sobie jakas afirmacje na dzien dobry cyz dobranoc (np. Chce sie rozwijac.)

7. Pokochaj swoje wady i zaakceptuj podjete wczesniej decyzje, nawet jesli uwazasz je za zle. Pamietaj, ze tak naprawde nie ma zlych i dobrych decyzji - kazda z nich przynosi jakies korzysci i czegos uczy. Louise Hay mowi, ze nie wazne co robisz, zawsze przeciez robisz wszystko co mozesz w danej sytuacji, wszystko na co Cie stac w danym momencie. Skoro tak, to jak mozna mowic, iz nasza decyzja, nasz czyn jest zly?

8. Zadbaj o swoje cialo. Ono jest Twoja swiatynia i jego dobra kondycja umozliwia Ci osiagniecie celi, jakie przed soba postawiles. Daj mu odpoczywac kiedy tego potrzebuje, staraj sie nie naduzywac lekow, zdrowo sie odzywiaj, uprawiaj ulubione cwiczenia fizyczne. 

9. Pracuj z lustrem. Postaraj sie przynajmniej raz dziennie stanac przed lustrem i powiedziec sobie cos milego. Mozesz na poczatku w to nie wierzyc, wazne aby zaczac. Mozna mowic sobie afirmacje typu "Kocham i akceptuje siebie", mozna rowniez pracowac nad wybaczaniem, wybaczeniem zarowno sobie jak i innym. 

10. Zyj teraz - nie odkladaj nic na potem, zacznij od tu i teraz. Nie czekaj z pokochaniem siebie, ze zmianami az schudniesz, zmienisz prace, zmienisz partnera, zmienisz dom itp. Zacznij od terazniejszosci, gdyz to ona ksztaltuje Twoja przyszlosc. 
 

Sunday, 17 June 2012

Weekly's Evening Gratitude 03

Urlop minaljak zwykle szybko, w pracy juz jestem od 4 dni. Co dobrego mnie spotkalo? 

Fajnie bylo spedzac wieczory, ogladajac mecze z przyjaciolmi, tuczac sie pizza i kartaczami.
Moj Luby w ciagu jednego dnia, po powrocie do Kazachstanu i spedzenia samotnie wieczoru, napisal do mnie az 3 dlugie i pelne czulosci smsy (jak na niego to sporo), zostawil wiadomosc na poczcie glosowej, a jak w koncu raczylam mu odpisac (telefon przypadkiem zostawilam w domu) to od razu zadzwonil mowiac, ze chce uslyszec moj glos bo jego dom beze mnie taki pusty i cichy jest.
W pracy jedna duza zmiana, nowe wymagania co do naszych klientow i dokumentow. Ubaw mam z tym po pachy i po raz pierwszy z usmiechem i radoscia odmawiam klientom realizacji ich transferow majac poparcie w prawie naszej firmy (widziec ich miny - bezcenne). Mimo natloku ludzi i ich niezadowolenia z nowych zasad, dzis naprawde pracowalo mi sie super.
Okazalo sie, ze przez caly urlop przytylam tylko 1 kg, wiec z tej radosci zjadlam dzis frytki ze skrzydelkami i zapilam cola (moja dieta przewraca sie w grobie).
Dostalam mozliwosc ciekawej wspolpracy, finansowo to drobniaki, ale mnie bardziej cieszy mozliwosci pisania i pomocy innym niz kaska.Mam nadzieje, ze pomysl wypali bo bardzo mi na tym zalezy i ciesze sie z takiego obrotu spraw. 
Dowiedzialam sie tez, ze kolezance udalo sie zmienic prace na bardziej atrakcyjna i cieszy sie bardzo z nowej, a ja razem z nia.
Postanowilam sprobowac nowego darmowego szkolenia w zakresie mego rozwoju zawodowego. Mam nadzieje, iz efekty beda obiecujace! 

Jak tak sobie patrze i mysle, to mam wrazenie iz z kazdym weekendem jest coraz lepiej, coraz weselej. Owszem, tuz po powrocie z urlopu mialam "jednodniowa zalamke" ale sybko wzielam sie w garsc i postanowilam sie nie dac "zbojowi"...

Wednesday, 13 June 2012

Holiday's summary

Wrocilam juz z urlopu, podczas ktorego sukcesywnie robilam nic.

Z rzeczy, ktore zaplanowalam dla siebie, moje rozwojowe "things to do" - afirmacje, medytacje, basen, czytanie Paula McKenny, pare lekcji rysowania, blog, forum, jednodniowe oczyszczanie organizmu na bazie soku z selera i jablek - nie wykonalam ani jednej.
Sukcesywnie za to objadalam sie lodami, pizza, kawa, kartaczami i plackami ziemniaczanymi, pilam piwko lub winko albo likierek, do tego pozne powroty do domu i wczesne wstawanie (biologiczny budzik ustawiony na okolo 7.30 i nie ma zmiluj)...

Czuje sie z tym dziwnie.

Raz - mam wyrzuty sumienia, iz nie trzymalam sie swego "planu" i nie wcielilam w zycie ani jednego punktu (no oki, udalo mi sie zamiescic 3 posty na blogu i cos tam na forum namazialam)... 
Dwa - to juz drugi urlop, gdzie calkowicie odpuscilam sobie prace nad soba i poswiecilam sie innym (w Kazachstanie tez niz nie robilam dla swego rozwoju, zaprzestalam afimracji i medytacji, mialam napisac dwa artykuliki, napisalam polowe jednego)... 
Trzy - chcialam wiecej poswiecac czasu swoim przyjaciolom, ale jak teraz o tym mysle, to mam wrazenie iz "za duzo tego" bylo i nie zostawilam miejsca dla samej siebie, na swoje mysli, uczucia, zadume... 
Cztery - zastanawiam sie czy ja za duzo planuje i wymagam od siebie, czy moze nie potrawie byc konsekwentna wzgledem siebie, czy moze stawiam innych na pierwszym miejscu, przed soba, zamiast to wszystko wyposrodkowac?... 

Sunday, 10 June 2012

Weekly's Evening Gratitude 02

Minal kolejny tydzien. Jestem na urlopie w domu rodzinnym.

Ciesze sie, ze spotkalam sie ze swoimi znajomymi, ze udalo mi sie zobaczyc z dziewczynami, pojechac odwiedzic chrzesniaka i spedzic z nim troszke czasu. Ciesze sie, ze udalo mi sie uczestniczyc w wesleu jednej z mych przyjaciolek. Ciesze sie, ze Luby przyjechal i spedza ze mna czas. Ciesze sie, ze slonca, ktore wyszlo wczoraj i swiecilo mi przez dwa dni. Ciesze sie, ze mam pieniazki i nie musze sie martwic o nie. Ciesze sie, ze jestem zdrowa.

Fajnie bylo wyjsc na spacer, lody, ciastko i kawe, pojsc nad jezioro, polezec wlozku, poogladac telewizje.

Dziekuje za wszystkie dobro, ktore mnie spotyka. Dziekuje, za swojego faceta, jego milosc do mnie, dziekuje za moja milosc do niego. Dziekuje za jego cierpliwosc i wyrozumialosc, za jego spokoj i opanowanie. Dziekuje za ladna pogode, odpoczynek i relaks... 
 

Bless With Love

"I Bless My Family With Love"

***

Troszke oszukiwalam dzis przy wyciaganiu afirmacji, ale dzieki temu dostalam to, czego potrzebowalam. 

Urlop z mama nie przebiega wcale tak latwo i kolorowo. Ciagle sa o cos drobne zale i pretensje z jej strony (ze sie zle ubralam / uczesalam / umalowalam; ze nie pozmywalam naczyn po sobie i Lubym, albo ze pozmywalam Matta naczynia; albo ze Matt mnie przy mamie nie przytuli i nie pocaluje, nie spojrzy sie na mnie jak ciele na malowane wrota - czyt.zakochanym i pelnym uwielbienia wzrokiem...). Ciezko jest to wszystko wysluchiwac. Matt sie dziwi, ze ja ciagle chce tu przyjezdzac, bo on by sobie juz dawno odpuscil.

Afirmacja dzisiejsza mowi, ze jesli ja chce milosci i akceptacji od swoich bliskich, mam znalezc w sobie milosc i akceptacje dla nich, dla mojej rodziny, niewazne jaka by ona (nie)byla... Mam ich kochac miloscia bezgraniczna, bezwarunkowa, nie oczekiwac niczego w zamian, nie czekac az oni mi cos dadza. Zaakceptowac ich wady, cieszyc sie z ich zalet. Ofiarowac im moja milosc, ktora w sobie dusze i cieszyc sie z tego, ze ich kocham. Akcetpowac ich takimi jakimi sa, wtedy oni zaakceptuja mnie taka, jaka ja jestem... 

***

"Blogoslawie miloscia moja rodzine."

Sunday, 3 June 2012

Weekly's Evening Gratitude 01

Ten tydzien minal dosc szybko, prawie niezauwazenie. Co dobrego mnie spotkalo? 

Zaczelam urlop w Polsce! 
Jak przylecialam do Gdanska, zobaczylam na lotnisku rodzenstwo - okolo 5 lat - brat z siostra (chlopiec wydawal sie byc starszy) szli trzymajac sie za rece, u chlopca w drugiej raczce byl jeszcze pluszowy mis. Bylo to takie niespotykane i urocze, dawno nie widzialam rodzenstwa trzymajacego sie za rece. 
Spedzilam prawie 3 dni z siostra (glownie szukajac sukienki na wesele), ale mialysmy tez czas wyjsc na obiad, kawe, zwiedzic Twierdze Wisloujscie, pojsc do kina i na piwo. Bylo bardzo fajnie. 
Jak bylysmy w jednej restauracji naprzeciwko nas jadla para - przyszli rodzice. Kobieta w dosc zaawansowanej ciazy przechodzila kolo meza chcac isc do toalety, ten nachylil sie i pocalowal ja w brzuch z malenstwem. Byl to super widok. Widac bylo, ze to malenstwo jest naprawde wyczekiwane z utesknieniem i rodzice sa ze soba bardzo szczesliwi. 
Luby pisze i teskni - przed mym wyjazdem wyrazil obawe, iz calkowicie zapomne nie tylko jezyk angielski ale i jego. Odparlam ze zawse moze mi o sobie przypominac,z czego on chetnie korzysta Nie moge sie doczekac jak tutaj przyjedzie i sie zobaczymy... 
Zostalam sama w domu, mama w pracy, wiec skorzystalam z okazji i wzielam sobie dluga przyjamna kapiel w wannie. 
Po poludniu mialam mile spotkanie z przyjaciolkami - Wieczor Wzajemnej Adoracji, podczas ktorego zrobilysmy sobie mile kartki z naszymi cechami, pozytywnymi cechami, jakie inni w nas widza... Bylo naprawde miloi fajnie. 

Z niecierpliowscia czekam na kolejny tydzien i wesele przyjaciolki... 
 

Friday, 1 June 2012

Summary 04

Minal kolejny miesiac. Czas na male podsumowanie. Czego nauczylam sie w przeciogu minionych 4 tygodni? Dowiedzialam sie, ze ide dobra sciezka - wedlug ksiazki Timothy J. Sharpa "100 Ways to Happiness". Przypomne pierwszych dwadziescia krokow: 

Na nowo zdefiniuj czym dla Ciebie jest szczescie i co to pojecie oznacza. 
Nie ograniczaj siebie i swego potencjalu - nie wiesz na ile Cie stac, poki nie sprawdzisz. 
Postaraj sie przestac uzywac slowa "musze" czy "powinnam" - zastap je slowem "chce" - zostawiajac sobie wybor i wolnosc za tym idaca.
Zrob sobie "Happy Hour" i kazdego dnia poswiec okolo godziny tylko na cos, co uwielbiasz robic, nawet jesli nie jest to rzecz 'praktyczna'. 
Praktykuj stopniowe zmiany - Ameryki nie odkryto w przeciagu jednego dnia, byl to proces dlugofalowy, poprzedzony starannymi przygotowaniami. 
Zastap zle nawyki dobrymi. 
Rob 'wiosenne porzadki' czesciej niz raz w roku i nie tylko w swojej szafie - oczyszczajac mieszkanie ze zbednych rzeczy, oczyszczasz rowniez umysl i dusze. 
Nie odkladaj dzialania "na potem" - co masz zrobic zrob dzisiaj, jak najszybciej, pozbedziesz sie niepotrzebnego stresu zwiazanego z zamartwianiem sie o niezalatwienie jakiejs sprawy. 
Spojrz na odebrane wychowanie obiektywne i dostosuj przekazane Ci zasady do swej obecnej sytuacji. 
Wybacz innym oraz sobie!
Stan sie swoim wlasnym przewodnikiem. 
Poznaj swoja mocna strone, swe umiejetnosci, zalety, swoja sile!
Znajdz rzecz, ktorej dasz sie porwac bez reszty, wykonywanie ktorej sprawi, iz czas przestanie miec znaczenie. 
Wyucz sie przenoszenia swoich umiejetnosci zawodowych do zycia osobistego oraz odwrotnie. 
Staraj sie trzymac kursu, skup sie na drodze do celu. 
Spisuj pozytywne wydarzenia minionego dnia, czy tygodnia. 
Praktykuj wdziecznosc dla siebie, innych ludzi i rzeczy, calego swiata. 
Niech odpoczynek i sen stana sie rownie wazne jak Twa rodzina, praca, droga do celu. 
Zrob sobie system nagrod za codziennie wykonywanie pozytywnych zmian. 
Pamietaj o tym, aby byc szczesliwym; przypominaj sobie jak najczesciej co czyni Cie szczesliwym. 

Ciesze sie, ze czesc z tych rzeczy juz wprowadzilam w zycie, a pozostale wlasnie zaczelam. Dziekuje, ze dane jest mi uczenie sie czegos nowego. Zdobywanie wiedzy to fascynujaca rzecz. Dziekuje za spelnianie sie mych afirmacji. Ciesze sie z tego, gdzie teraz jestem i jaka jestem.

***

Plany na nastepny miesiac? Na razie jestem na urlopie, ale to nie oznacza ze mam wolne od rozwoju! Wzielam ze soba nowa ksiazke, mam zamiar zaczac ja czytac, niedlugo podziele sie wrazeniami. Wizelam ze soba swoje cudne "afirmation cards" L.Hay. Planuje przejsc na tygodniowy pozytywny list wdziecznosci. Posty mam nadzieje pisac czesciej niz raz w tygodniu, raczej z nierownymi odstepami czasowymi. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu... 

Thursday, 31 May 2012

100 WTH - Remember to Be Happy

20. Remember to be happy. 

***

Kazdy z nas wykonuje jakies czynnosci automatycznie, Kiedys zostalismy czegos nauczeni "i tak leci" - mycie zebow, wieczorna / poranna kapiel, przygotowanie posilku na nastepny dzien itp. Nie czesto sie zdarza, abysmy nie wykonali takiej codziennej czynnosci. 

Dobrze by bylo, jakby taka rutyna stalo sie rowniez bycie szczesliwym. Proba odnalezienia swej wlasnej drogi moze stac sie nasza codzienna praktyka. Pozytywne nawyki trzeba wykonywac codziennie, w regularnych odstepach czasowych, aby weszly nam w krew tak jak mycie zebow czy poranne bieganie. 

P. McKenny przywoluje slowa Johna Lenona:  "Life is what happens to you while you are busy making other plans." Dla wielu slowo "zycie" powinno stac sie kolejnym synonimem slowa "szczescie". 

Aby pamietac o drodze jaka obralismy, mozna uzywac swego rodzaju przypominaczy. Mozna prowadzic dziennik, w kotrym spisujemy nasze plany i kroki do ich relizacji; rzeczy, ktore czynia nas szczesliwym, i zagladamy do takiego dziennnika codziennie. Mozna rowniez uzyc karteczek samoprzylepnych i poprzyklejac je w roznych czesciach mieszkania, wypisujac na nich zlote mysli, hasla, wyrazenia czy afirmacje, dzieki ktorym usmiech zagosci na naszej twrzy. Mozna rowniez ustawic sobie przypomnienie w telefonie czy komputerze, ktore raz na jakis czas wyswietli nam informacje z pozytywna wiadomoscia. 

Robmy wszystko aby byc szczesliwymi, kazda droga jest dobra, o ile korzystna dla Ciebie (i nie ma zlego wplywu na innych).

Wednesday, 30 May 2012

Evenings Gratitude 119 / 120

3 dobre rzeczy: 
- wlasnie zaczelam urlop ; 
- od jutra bede z rodzina i przyjaciolmi w Polsce a za 7 dni zobacze sie z Mattem ;
- wracajac z bracy widzialam na blekitnym, jasnym i pogodnym niebie baloniki - najpierw pojawil sie zielony a potem pomaranczowy ;

3 podziekowania: 
- za gorsze dni / wieczory, kiedy czlowiek po prostu przychodzi do domu i pada ledwo zywy, dzieki nim docenia sie chwile radosne i szczesliwe i jeszcze bardziej czlowiek zaczyna sie starac by bylo ich jak najwiecej ; 
- za deszcz, ktory czyni zielen jeszcze zielensza, nawilza glebe, podlewa kwiaty, daje orzezwienie lakom, sadom, polam ; 
- za dar nauki wybaczania, abym z kazdym dniem byla coraz blizej... 

***

Create a rewards system. 
 

100 WTH - Rewards

19. Create a rewards system. 

***

Nowa droga, nowe wyzwania, nowe zycie. Trudno jest zaczac siebie zmieniac. Dobrze jest miec do tego mobilizacje - cel, ktory chcemy osiagnac. Aby miec wieksza motywacje pozwolmy sobei sie nagradzac za osiagniete kroki. Moze to byc system pkt , gdzie za kazdy maly krok, przydzielamy sobie jeden pkt i po zdobyciu ilus tam pkt dajemy sobie jakis duzy prezent w nagrode. Moze to byc ustalenie sobie malych celow i po osiagnieciu kazdego z nich nagradzanie siebie - np. przez 5 dni stosuje sie do zasad zdrowego odzywiania sie, ale 6 dnia pozwalam sobie na ciastko z czekolada i kawe (nie mowie o diecie - mowie o zdrowym odzywianiu sie). Albo po przeczytaniu tej i tej ksiazki pojde do kina. Kazdy wie co na niego dziala i kazdy z nas wie lepiej co bedzie dla niego dobra i wystarczajaca nagroda za wlozone w prace wysilki...

Tuesday, 29 May 2012

100 WTH - Rest

18. Make rest a priority. 

***

I teraz o czyms, o czym ostatnio rozmawialam z dziewczynami na forum Wizaz - ladowanie baterii. 

Odpoczynek powinien byc bardzo wazny. Kiedy cialo, umysl, prawidlowo odpocznie, zresetuje sie - my zaczynamy znowu funkcjonowac na pelnych obrotach. Mozemy odpoczywac w ciagu dnia, poswiecajac pol godziny / godzine na medytacje, czy czytanie, drzemke. Wielkim dobrodziejstwem dla ciala i umyslu jest sen. Dobrze jest spac 7 - 8 godzin na dobe. To on pomaga przy odchudzaniu, ukladaniu zdobytej wiedzy, mysleniu nad minionym dniem. Podczas snu nasz mozg segreguje informacje zebrane w ciagu dnia, uklada je i porzadkuje. To wazne aby mial na to wystarczajaca ilosc czasu. Kiedy jego brakuje, zaczynamy czuc sie przeciazeni obowiazkami i natlokiem informacji.
Pracujac czy uczac sie potrzebujemy na moment odpoczynku, prawda? Czy to w formie obiadu, przekaski, kawy, herbaty, filmu itp. Potrzebujemy aby mozg odpoczal od natloku informacji. Z zyciem jest tak samo. Czasem nastepuje nawet calkowite wyeksploatowanie materialu i energii. Jest to proces bardzo naturalny. Kazdego dnia mamy mase spraw do zalatwienia. Chcemy byc pelni optymizmu, energii, mobilnosci itp. Wtedy przychodza dni, krotkiego zalamania. Mamy wtedy wrazenie, iz wszystko co robimy jest bez sensu, nie ma celu, lepiej odpuscic sobie. 

Ja tez mam czasem takie dni. Zaszywam sie wtedy w domu pod koldra i "robie nic" - ogladam cos bez sensu, spie, gram. Trwa to czasem dzien, czasem dwa. Przechodzi i ja znow jestem pelna energii, pomyslow, witalnosci...

Monday, 28 May 2012

Evenings Gratitude 118

3 dobre rzeczy: 
- zjadlam fajny obiad kupiony "na predce" ; 
- kolejny raz moje kobiece dni sa prawie nieodczuwalne ;
- udalo mi sie isc piechota zarowno do jak i z pracy w piekna, jasna pogode ; 

3 podziekowania: 
- za lato i za slonce, ktore tak pieknie grzeje ;
- za molziwosc wyrazania wdziecznosci innym ludziom ; 
- za zdrowy i spokojny sen, ktory jest nieocenionym sprzemierzencem w walce ze zmeczeniem . 

***

Practise Gratitude Exercises. 
 

100 WTH - Gratitude exercises

17. Practise Gratitude Exercises. 

***

Podobna rzecz co w poprzednim poscie - Positive Events Diary
Kazdego dnia praktykuj swoja wdziecznosc - dla siebie samej, przyjaciol, otoczenia, pracy, calego swiata. Tez dobrze by bylo to sobie spisywac - moc slowa pisanego jest wieksza niz mysli. Moze to byc wdziecznosc za wydarzenia danego dnia, moze to byc wdziecznosc za cos, co mialo miejsce pare miesiecy temu o czym sobie przypomnielismy. Moga to byc male jak i duze rzecyz. Wszystko zalezy od nas. Mozna rowniez tworzyc liste osob, ktore cenimy i wypisac obok ich imion za co ich cenimy, za co jestesmy im wdzieczni.
 Im bardziej jestesmy wdzieczni za to co otrzymalismy, tym jestesmy bardziej otwarci na to co dostajemy. 

Sunday, 27 May 2012

Evenings Gratitiude 117

3 dobre rzeczy: 
- mialam dzis mily spacer w piekna, sloneczna, ciepla pogode do i z pracy ;
- mamy lato pelna geba ; 
- zjadlam dzis dobrego paczka z twarogiem do dobrej kawy i nie mam zadnych wyrzutow sumienia - wiem, ze to spale ; 

3 podziekowania: 
- za mozliwosc spalenia zbednych kalorii ; 
- za to ze jestem kobieta i moge korzystac z urokow bycia nia kazdego dnia ; 
- za cierpliwosc - szczegolnie Matta ; 

***

Keep a positive events diary. 
 

100 WTH - Positive Diary

16. Keep a positive events diary. 

***

Dzis jest o tym, co staram sie robic kazdego dnia wieczorem. Bardzo sie z tego ucieszylam. Dobrze jest kiedy nie wazne jak uplynal nam dzien, wazne aby postarac sie znalezc i spisac pare rzeczy dobrych, ktore sie w danym dniu wydarzyly. Nie ma tak iz dzien nam uplynal w 100% pozytywnie czy negatywnie. Chodzi o to aby nauczyc sie dostrzegac kazda, nawet najmniejsza rzecz dobra jaka nam sie przytrafila. To moze byc ktrotkie spotkanie (nawet miniecie sie na ulicy) z kims, kto wywolal usmiech na Twej twarzy. Mozna sie skupic na dobrych rzeczach, ktore nam sie udalo zrobic (w pracy czy w domu). To moze byc komplement, ktory zostal nam powiedziany. To moze byc jakas fajna mysl, ktora pojawila nam sie w glowie. Cokolwiek co sprawilo, ze w danym dniu nawet przez moment sie poczulismy szczesliwi, radosni, optymistycznie nastawieni do zycia.

Saturday, 26 May 2012

Evenings Gratitiude 115 / 116

Wczoraj znowu wrocilam pozno do domu, zmeczona, nie majaca sily ani ochoty na nic. Czasem tak bywa.

***

3 dobre rzeczy: 
- w pracy wszystko uklada sie dobrze, zero bardzo trudnych klientow, jest milo i spokojnie z czego bardzo sie ciesze ; 
- Julek napisala mi dzis mila i fajna rzecz, o ktorej zapomnialam i z ktorej sie ciesze w sumie ; 
- urlop coraz blizej i naprawde nie moge sie jego doczekac ; 

3 podziekowania: 
- za komunikowanie sie, za ciagla mozliwosc rozwoju w kierunku coraz lepszego kontaktu z druga osoba, wyjasniania niedopowiedzen i nieporozumien ; 
- za checi do dzialania, zycia, do zmian ; 
- za wszystkich dobrych ludzi pojawiajacych sie w mym zyciu (moze i czesto to powtarzam, ale to podziekowanie jest tego warte) . 

***

Keep focused.

100 WTH - Focuss

15. Keep focussed. 

***

Dosc czesto zmierzajac do celu nasza uwaga zostaje odwrocona - albo zaczynamy za bardzo sie martwic, iz nie uda nam sie osiagnac celu, albo zaczynamy sie zastanawiac nad nasza przeszloscia i pojawia sie uczucie zalu, iz cos zle zrobilismy itp. Zaczynamy czuc sie zle, nasza mobilizacja do dzialania opada, przestajemy cieszyc sie z tego co mamy i dokad zmierzamy. Zamiast zyc terazniejszascia zaczynamy gdybac, wracac do tego co bylo. Gubimy sie. 
Dobrze by bylo posiadac cos, co przywroci nas na wlasciwy tor. Moze to byc cytat kogos slawnego, powiedzenie, zdjecie, figurka. Cos, na co mozemy spojrzec, czy wypowiedziec i powoli wrocic do dzialania,. Cos co pozwoli nam znowu byc tu i teraz, cieszyc sie terazniejszascia i droga jaka idziemy, przestac sie zamartwiac o cos co bylo, czy o cos czego nie znamy a moze sie wydarzyc moze tez nie (pamietajcie - 90% naszych zmartwien nie zdarza sie!).

Musze pomyslec o czyms dla siebie...
 

Friday, 25 May 2012

100 WTH - Skills

14. Transfer your skills. 

***

Bardzo czesto jest tak, ze w domu i w pracy zachowujemy sie jak dwoje roznych ludzi. Dr Timothy J.Sharp zaobserwowal, ze ludzie bedacy bardzo dobrymi rodzicami, nie potrafia byc dobrym managerem (czy na odwrot), albo przyjazni, kreatywni, weseli w pracy staja sie mrukliwi w domu. Czasem mamy problemy z przenoszeniem pewnych sytuacji i zdarzen, a co za tym idzie pewnych zachowan miedzy obiema strefami. Jesli w pracy potrafie rozwiazywac konflikty, to czemu w domu czesto ja je stwarzam? Co robie takiego w pracy a w domu? Jesli w domu potrafie byc zorganizowana i miec wszystko pod kontrola, to czemu w pracy ciagle ze wszystkim jestem spozniona i nic nie wiem? Warto by bylo przemyslec sobie takie zachowania - w aleznosci co u nas sie pojawia. 

Wydaje mi sie, iz ten rozdzial jest bardzo powiazany z Recognise your strengths . Kiedy uswiadomimy osbie co jest nasza mocna strona, jakie sa nasze zalety, wtedy latwiej nam bedzie sobie uswiadomic w czym jestesmy dobrzy w pracy i w domu. Wtedy latwiej nam bedzie przeniesc dane zachowania i zachowac rownowage miedzy domem a praca. 

Thursday, 24 May 2012

Evenings Gratitiude 114

3 dobre rzeczy: 
- wstalam sobie rano, i jak tylko wyszlo slonce wybralam sie na spacerek (do solarium poszlam, a co) ; 
- zrobilam sobie smaczny obiadek, po ktorym wypilam kawe i poczytalam ksiazke w ogrodku ; 
- trening zrobilismy dzis w parku i bylo super ; 

3 podziekowania: 
- za Matta i za to, iz ucze sie odbierac jego milosc i dawac mu swoja ; 
- za wszystkich pozytywnych ludzi w mym zyciu ; 
- za takie super proste dni jak dzisiaj . 

***

Find flow
 

100 WTH - Flow

13. Find flow. 

***

Rozdzial ten jest powiazany z poprzednim - Recognise your strenghts. Chodzi tutaj o to, aby znalezc rzecz, ktorej potrafimy oddac sie bez reszty, podczas wykonywania ktorej nie zauwazamy uplywu czasu, ktora daje nam ogromna dlugotrwala satysfakcje. 

Kiedy zjemy kawalek czekolady czy kupimy sobie nowa pare butow, nowego laptopa - rados ta choc silna, jest dos krotkotrwala. Kiedy natomiast uda nam sie robic cos dlugofalowego, trwalego - zakonczyc maraton, napisac ksiazke, ukonczyc trudna krzyzowke, wspiac sie na wysoka gore czy namalowac obraz - zadowolenie trwa dluzej, dluzej mozemy podziwiac efekty naszej pracy. Wszystko dlatego, iz to czym sie zajelismy, sprawia nam ogromna przyjemnosc i zakonczenie dzialan przynosi wielka satysfakcje, dume z siebie oraz nieopisana radosc.

Wednesday, 23 May 2012

Evenings Gratitiude 113

3 dobre rzeczy: 
- spedzilam milo poranek rozmawiajac z Julkiem przez telefon ; 
- udalo mi sie wyjasnic male nieporozumienie z Mattem i sie nie obrazic (a "uwielbiam" sie fochac) ; 
- mialam sile i zapal aby isc po raz kolejny na trening i choc jestem bardzo zmecozna - bardzo mi sie podobalo ; 

3 podziekowania: 
- za zycie - wiele osob cierpi, choruje a ja jestem zdrowa, mam dwie rece, dwie nogi, zdrowy organizm, sile itp ; 
- za to jaka jestem, jaka bylam i jaka bede ; 
-  za mozliwosci, jakie oferuje mi Wszechswiat ; 
 

100 WTH - Strengths

12. Recognise your strengths.

***

Kazdy z nas jest w czyms dobry. Kazdy z nas ma cos, co lubi robic. Kazdy z nas ma wady, ktore moga nam przyslonic nasze mocne strony, nasza sile. Aby pomoc sobie odnalezc swoja mocna strone, warto odpowiedziec sobie na pare pytan: 

Co Cie kreci? 
Robiac co czujesz, ze zyjesz? 
Kiedy czujesz sie najbardziej soba? 
Nauczenie jakich nowych umiejetnosci, przychodzi Ci z latwoscia? 
Na co nie mozesz sie doczekac? 
Co z przeszlosci wspominasz z sentymentem. 

Wystarczy jesli poobserujemy siebie przez najblizsze pare tygodni, starajac sie pamietac o tych pytaniach. Kazdy z nas w przeciagu tych tygodni bedzie wykonywal cos co bardzo lubi, cos co sprawia mu przyjemnosc. Wystarczy jesli, kiedy juz znajdziemy owe "cos", postarac sie wykonywac je tak czesto jak tylko potrafimy. Jesli uwielbiasz gotowac - staraj sie to robic najczesciej jak potrafisz, zapraszaj rodzine i przyjaciol na degustacje. Jesli rysowanie jest Twoja pasja - staraj sie wygospodarowac na nie jak najwiecej czasu (i tu przyganial kociol garnkowi...) . Jesli odnajduesz sie spacerujac po lesie - postaraj sie robic to codziennie, a nie tylko raz na dwa tygodnie. Popatrz co Cie powstrzymuje przed realizaja swoich pragnien (praca, komputer, "obowiazki" domowe), zobacz, moze cos uda sie zmienic w codziennej rutynie, aby znalezc czas na to co sie lubi robic, robienie czego czyni nas szczesliwym.

Czasami dobrze jest przypomniec swoje zalety sobie samemu. Zostawic swoja "skromnosc" i spisac swoje zalety. Na poczatku bedzie trudno, ale jesli bedziemy to praktykowac czesciej - z czasem lista zalet zacznie sie zwiekszac. 

Pozytywne cechy to: wdziecznosc, otwartosc, nadzieja, optymizm, bycie kochana, kochanie, oryginalnosc, indywidualnosc, odwaga, poczucie humoru, namietnosc, pasja, ostroznosc, pracwitosc, wytrwalosc, cnota, pomyslowosc, swiadomosc obywatelska, umiejetnosc wyciagania wnioskow, szybkie uczenie sie, zainteresowanie swiatem, praktycyzm, ciekawosc swiata, rozsadek, entuzjazm, dyskrecja, dobroc, opanowanie, rozwaga, roztropnosc, przywodctwo, uczciwosc, duchowosc, skromnosc, hojnosc, duchowosc, praca zespolowa, walecznosc, milosierdzie, lojalnosc wiara, poczucie celu itp... Kazdy na pewno moglby jeszcze pare rzeczy dopisac - co uwaza za pozytywna ceche... 

Wystarczy teraz usiasc, pomyslec i wypisac. Z czasem znajdziemy swoja wewnetrzna sile i pasje - o ile juz sie ich nie znalazlo. Wazne aby ciagle cos robic, ciagle probowac i nigdy nie poddawac sie! 

Tuesday, 22 May 2012

Evenings Gratitiude 112

3 dobre rzeczy: 
- dzis byla typowo letnia, piekna, ciepla, sloneczna pogoda; zrezygnowalam z treningu w dusznej sali i wrocilam piechota do domu, napawajac sie ostatnimi promykami slonca dzisiaj ; 
- mialam calkiem mila konwersacje z mama, co czesto sie nie zdarza ; 
- w pracy dzien minal szybko, w miare spokojnie, bez wiekszych problemow z "trudnymi klientami" ; 

3 podziekowania: 
- za wszystkich dobrych i zyczliwych mi ludzi, ktorzy cenia nasza znajomosc i potrafia znalezc dla niej czas ; 
- za planowanie swoich dzialan, dzieki ktoremu mozna ze wszsytkim zdazyc ; 
- za zmysl wzroku, wechu, sluchu, dotyku, dzieki ktorym zycie mozemy odbierac jeszcze intensywniej .

***

Rano nie bylam w stanie nic napisac. Niby wstalam wczesniej, ale to co przeczytalam zajelo mi chwilke i po prostu juz nie zdazylam. Nadrobie tekstem jutro - mam nadzieje. 
 

Monday, 21 May 2012

Evenings Gratitiude 111

 3 dobre rzeczy:
- bardzo podoba mi sie nowy wyglad bloga, jest bardziej przejrzysty, przyjemnijeszy dla oka ; 
- ciesze sie, ze przezwyciezylam lenistwo i poszlam troszke pocwiczyc po pracy ; 
- nasz stary klient dzis chyba stwierdzil, iz za malo dostarczamy zbednych kalorii do naszego organizmu bo przyniosl nam torebke slodkosci - ciastek i cukierkow ; 

3 podziekowania: 
- za to, ze mam sile ciagle cwiczyc ; 
- za to ze ciagle sie zmieniam ; 
- za to, ze chce mi sie (w przeciwienstwie od ciaglego "nic mi sie nie chce") . 

***

Be your own guru
 

100 WTH - Guru

11. Be your own guru. 

***

Guru to duchowy przewodnik, opiekun, nauczyciel, medrzec. Czasem staje sie nim psycholog, czasem znajomy, z ktorym lubimy dyskutowac o roznych aspektach zycia, czasem jest nim nasz przyjaciel. Dobrze jest miec kogos takiego w swoim zyciu. 
Zdarza sie jednak tak, iz nikogo takiego nie mamy, albo nie jest on dostepny w chwili, kiedy go potrzebujemy. Czy mozemy sami dla siebie stac sie duchowym przewodnikiem? Dr Tim Sharp uwaza iz tak. Podobny poglad maja L.Hay i S.Jeffers, uzywajac okreslenia "Higher Self". 
Kiedy stajemy przed jakas trudna sytuacja i nie mamy do kogo zwrocic sie o pomoc, dobrze by bylo zadac sobie pytanie: co by moj guru / przyjaciel na to powiedzial? Co by mi doradzil? Pomyslmy nad odpowiedzia chwilke. Predzej czy pozniej ona sie pojawi. Czasem przeciez sami potrafimy dac dobre rady innym. Kazdy z nas kiedys udzielil takowej pomocy komus. Mozemy uruchomic ten sam proces w poszukiwaniu rad dla siebie. Przypomnijmy sobie, czy nikt nie byl w podobnej sytuacji, co mu doradzilismy i jak to sie skonczylo.  Wyciagnijmy wnioski i zacznijmy dzialac. 
Z czasem proces ow bedzie przebiegal sprawniej. Nasze poczucie wlasnej wartosci bedzie stale roslo ze swiadomoscia, ze sami potrafimy rozwiazac trudne (mniej i bardziej) sytuacje. Dzieki temu poczujemy sie lepiej, pelni dobrej energii, zaufamy swojej intuicji, swojej wewnetrznej madrosci, ktora jest w kazdym z nas.
Badz swoim wlasnym guru. 

Sunday, 20 May 2012

Evenings Gratitiude 110

3 dobre rzeczy: 
- nocne gotowanie bylo teog warte - jedzonko wyszlo przepyszne ; 
- dzieki temu, iz dziewczyny mnie puscily do domu wczesniej niz normalnie (normalnie w niedziele to 19.00, a wczesnie bylo o 18.00) to udalo mi sie pogadac z Mattem przez Skypa - w przeciagu tego jednego tygodnia rozmawialismy ze soba wiecej przez telefon / Skypa niz przez caly okres bycia razem ; 
- Znalazlam sobie pare fajnych kawalkow do puszczania, jak bede chciala zaszyc sie z ksiazka, czy popisac, pomyslec ; 

3 podziekowania: 
- za mozliwosc uczenia sie nowych rzeczy kazdego dnia ; 
- za spelnianie sie mych drobnych afirmowanych zyczen - dzis sobie uswiadomila, ze tak naprawde jedno z nich ciagle realizuje - chcialam byc bardziej tworcza, kreatywna, pomyslowa i powoli do mnie dociera, ze ciagle wcielam to w zycie (blog, pomysl na pierwsze spotkanie z dziewczynami, pomysl na podreczny notatnik itp) ; 
- za prace w milj i radosnej atmosferze, aby takich dni, wesolych i lekkich bylo coraz wiecej . 

***

Forgive others.

100 WTH - Forgive

10. Forgive others. 

***

Kazdy z nas jest inny, indywidualny i wyjatkowy. Kazdy z nas ma tez jedna lub pare osob, ktorym dobrze by bylo wybaczyc. Sprawili oni nam przykrosc wieksza mniejsza, zdradzili nas, roznie. To calkowicie normalne, ze czujemy sie zle, jestesmy smutni z powodu ich zachowania, czujemy bol. Jesli jednak pozwolimy tym negatywnym emocjom siedziec w nas za dlugo, jesli bedziemy sie nimi sami siebie zadreczac, "rozkoszowac" nimi, na dluzsza mete nic dobrego z tego nie wyniknie. Zamiast isc na przod i cieszyc sie z tego co nas czeka i czego doswiadczamy w chwili obecnej, utkniemy w przeszlosci i naszym zalu. Kiedy odmawiamy wybaczenia komus, stawiamy siebie w roli ofiary, gdzie kazda minute spedzono na byciu zlym, rozzalonym, wscieklym nie pozwalamy sobie byc te minute czy dwie wiecej szczesliwym i radosnym. Ma to negatywny wplyw na cale nasze zycie. 

Wybaczenie nie jest latwym procesem. Aby lepiej to zrozumiec, nalezy uswiadomic sobie znaczenie slowa "wybaczac" - to nie zapominanie tego, co ktos nam zrobil, czy tlumaczenie ich reakcji, zachowania. Wybaczenie jest uzaleznione od bycia ponad swoimi prawami, wierzeniami, przekonaniami w danej sytuacji. Jednym z krokow ku wybaczeniu jest postaranie sie zrozumiec druga osobe, postawic siebie na jej miejscu, przypomniec sobie wszystkie czynniki, jakie mialy wplyw na dana osobe i dana sytuacje. Nastepnie mozna postarac sie spojrzec na te sytuacje jako na lekcje dla nas - czego nas to nauczylo i byc wdziecznym za to. 
Wybaczenie przynosi korzysci obu stronom, moze rowniez poglebic przyjazn czy zwiazek. 

"Wybaczenie nie zmienia przeszlosci. Ono Rozbudowuje nasza przyszlosc. " - Paul Boese

Saturday, 19 May 2012

Evenings Gratitiude 109

3 dobre rzeczy: 
- pogoda byla ladna, wyszlam sobie na zakupy nawet dwa razy bo mi sie chcialo ; 
- spedzilam mily wieczor z Anita na fajnym indyjskim filmie, a potem poszlysmy wypic drinka, bardzo mily wieczor ; 
- udalo mi sie ugotowac wszystko co chcialam na jutro do pracy, calkiem smaczne wyszlo ; 

3 podziekowania: 
- za kolejny dany mi dzien, mile spedzony, w milym towarzystwie ; 
- za Matta i za to ze jest czasem taki uroczy i zabawny ; 
- za prawdziwych, pozytywnych przyjaciol, aby ich bylo coraz wiecej . 

***

Look at your upbringing objectively. 
 

100 WTH - Upbringing

9. Look at your upbringing objectively. 

***

Kazdy z nas wyniosl z domu, szkoly jakies zachowania, oczekiwania, poglady. Nasze wychowanie bylo subiektywne - przekazano nam to, co nasi rodzice, dziadkowie, nauczyciele uwazali za konieczne i korzystne nam na dany moment. Czesc z tych informacji moze byc w chwili obecnej nam zupelnie niepotrzebna. Nalezy przewartosciowac, posegregowac i wywalic poglady, osady, zwyczaje, ktore zaczelismy zauwazac iz nam szkodza. W tym celu dobrze by bylo odpowiedziec sobie na takie oto pytania: 

Co rodzicie powiedzieli mi o swiecie? 
Co rodzice mysla o innych ludziach i co mi przekazali? 
Jak moi rodzice opisywali i postrzegali moja osobowosc?
Czy na poglady moich rodzicow mialy wplyw wierzenia kulturowe czy religijne? 
Skoro moi rodzice wierzyli w to, co mi przekazali, czy ja sie utozsamiam z tym wszystkim, czy jednak cos jest mi obce i wiara w dane przekonanie staje sie dla mnie ciezarem? 

Tak naprawde nie ma dobrych i zlych przekonan, wierzen, myslenia. Wszystko zalezy od nas samych, naszych wierzen i naszego zapatrywania na swiat. Czasem dobrze jest odrzucic stare, aby otworzyc sie na nowe. Kiedy spotykamy sie z sytuacja, kiedy jakies nasze zapatrywanie na zycie nie zgadza sie z zachowaniem innych, mamy dwa wyjscia - jedno to postarac sie zmienic innych (o ile jest to mozliwe), a drugie to zmienic swoje przekonania na dana sytuacje (o ile jest to mozliwe). Nie badzmy zamknieci, ograniczeni w swych przekonaniach, wierzeniach, patrzeniu na zycie. Bycie otwartym, elastycznym, ustepliwym w swych przekonaniach moze tylko ulatwic nam zycie.

Friday, 18 May 2012

Evenings Gratitiude 108

3 dobre rzeczy: 
- pogoda byla znosna, rankiem nawet bardzo ladna i fajnie bylo wyjsc z domu ; 
- spedzilam mile popoludnie z Anita na urodzinowym obiedzie, potem mialysmy fajne male zakupy zakonczone sukcesem ; 
- Matt zadzwonil zlozyc mi zyczenia, choc nie obylo sie bez przypominania mu o tym ; 

3 podziekowania: 
- za piekna pogode dzisiaj, ktora pozwolila mi cieszyc sie mocniej z dzisiejszego dnia ; 
- za wszystkie zyczenia urodzinowe, ktore dostalam, ciesze sie iz pojawily rowniez od osob, od ktorych tego nie oczekiwalam ; 
- za uswiadomienie sobie swojej kolejnej bariery - oczekiwan wzgledem innych ludzi ; 


***

Get it done today. 
 

100 WTH - Do today

8. Get it done today. 

***

Bardzo czesto wszsytko odkladamy na potem. Nawet problemy, nie tylko drobne male sprawy. Robimy to myslac, ze potem sie nad tym zastanowimy, potem znajdziemy rozwiazanie, potem bedziemy sie czyms martwic. Tymczasem wcale tak nie jest. Odkladajac cos na "potem" wcale nie przestajemy nad tym myslec. Zaczynamy nawet sie zadreczac nie tylko tym, iz odlozylismy cos na potem, ale tym, ze i tak nie mozemy i nie znajdziemy rozwiazania z danej sytuacji. Powoduje to wszystko dodatkowy, calkiem niepotrzebny stres. Czesto przed zrobieniem czegos, przed poradzeniem sobie z jakims problemem powstrzymuje nas tylko strach przed nieznanym. Boimy sie, ze po prostu nie poradzimy sobie z nowym zadaniem, czy nowa sytuacja. Tymczasem probujac rozwiazac problem, robiac to co chcielismy odlozyc na "potem" doswiadczamy pozytywnych emocji zwiazanych z zakonczeniem sprawy - nie wazny jest rezultat, wazne jest ze probowalismy, ze zrobilismy najlepiej jak moglismy, ze przy nastepnej podobnej sytuacji bedziemy juz madrzejsi o to jedno doswiadczenie. 

Thomas Edison zapytany, jak to jest poniesc porazke prawie 700 razy przy probie wynalezienia zarowki, odparl: "Nie wiem, nie znam tego uczucia. Ja nie ponioslem porazki, ja tylko 700 razy udowodnilem jak nie nalezy robic zarowki. " 

Przestanmy zatem odkladac wszystko na potem. Skupmy sie na tu i teraz, bo tylko dobre moze z tego wyjsc.

Thursday, 17 May 2012

Evenings Gratitiude 106 / 107

Wczoraj nie mialam juz sily, wiec dzis uwzgledniam wczorajsze. 

3 dobre rzeczy: 
- dwa dni przez wiekszosc dnia swiecilo slonce, naprawde chcialo sie wyjsc z domu, szkoda tylko ze tak zimno wciaz jest ; 
- wczoraj Luby zadzwonil na pare minut, przyjemnie bylo uslyszec jego glos, pare glupich tekstow, smiech ; 
- wczoraj, mimo iz wracalam z treningu pozno w nocy, bylam bardzo z siebie zadowolona i dumna ze daje rade ;

3 podziekowania: 
- za mobilizacje do trenowania, choc czasem naprawde sie nie chce ; 
- za ciagle to nowe pomysly jak ulepszyc swe zycie i sile aby wprowadzac je w zycie ; 
- za to ze mam przyjaciol, Matta, rodzicow, bo przeciez moglabym byc naprawde sama jak... jak nos (palec przeciez ma wspoltowarzyszy - inne palce).

***

Sprig-clean your life - regularly

100 WTH - Spring-clean

1. Sprig-clean your life - regularly. 

***

Wiele osob zna powiedzenie (nie jestem doklandie przekonana czy tak ono brzmi) "uporzadkuj swoja szafe a uporzadkujesz swoje zycie". Wielu psychologow uwaza, ze to dziala. Kiedy zaczynamy robic wiosenne porzadki powinnismy skupic sie rowniez na pozbyciu sie zbednych rzeczy. Cos, czego nie nosilismy przez pare lat (hmm...) na 90% nie zalozymy juz wiecej - skoro przez te pare lat nie bylo okazji i tak. Kiedy wyrzucimy zbedne rzeczy z naszych szaf, biurek, polek - pozbywamy sie zbednego balastu. Z czasem, jesli nasza prace porzadkowa bedziemy wykonywac regularnie, a nie raz w roku na "swieta", zauwazymy, ze nie tylko pozbywamy sie rzeczy materialnych, ale polepsza sie nam rowniez nasz balans psychiczny. Zaczynamy dostrzegac, iz pewne sytuacje, wydarzenia, emocje, ktorych trzymalismy sie tak kurczowo i nie pozwalalismy im odejsc, zaczynaja wygladac inaczej, przestaja nam byc "potrzebne" i odpuszczamy sobie ten psychiczny ciezar ich utrzymywania. Czasem dobrze jest odpuscic sobie i nie czekac na wynik. Po prostu isc naprzod. Dosc czesto, wszystkie "rupiecie" pamiatkowe trzymane w szafach zatrzymuja nas w przeszlosci, i nie pozwalaja isc ku przyszlosci. Wiec o ile warto jest pare rzeczy zachowac, nie warto gromadzic calych szaf niepotrzebnych ubran, notatnikow, koralikow czy innych bibelotow... 
Uporzadkuj swoja szafe, a uporzadkujesz swoje zycie! 

***

Wczoraj nie zrobilam wieczorem wpisu. Uswiadomilam sobie dzis rano. Wrocilam jednak z treningu kolo 22.30 i juz po prostu sily nie mialam. Poszlam od razu spac, nawet nie wiem kiedy usnelam. Padlam jak kawka! Dawno tak nie zasypialam...